Czy jest uzasadnione wprowadzenie Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego?
Jakie są argumenty za lub przeciw?
Jarosław Mojzych – CEO Lemur Travel
Wprowadzenie funduszu gwarancyjnego jest całkiem niezłym rozwiązaniem. Ale, oczywiście, nie jako drugiego filaru. Wprowadzenie funduszu zasadne byłoby jedynie wtedy, gdyby zastąpił on obowiązujące obecnie gwarancje touropeatorskie. Zupełnie nie rozumiem czemu służyć miałoby dodanie kolejnego obciążenia. Wiemy, że pomysł pojawił się po ubiegłorocznym bankructwie jednej (!) dużej firmy, któremu towarzyszyło kilkanaście upadków małych biur. Powstało, medialnie podsycane wrażenie, nieomal katastrofy w branży i przerażających zagrożeń czyhających na klientów.
W tak wytworzonej atmosferze ktoś wpadł na pomysł zwiększenia obciążeń finansowych nakładanych na firmy działające w branży turystycznej – w celu uzdrowienia sytuacji…
W moim przekonaniu dobudowanie funduszu do istniejących już uregulowań, jest nieuzasadnione. Natomiast, fundusz jako jedyne źródło finansowania skutków upadłości biur, byłby sposobem lepszym od obecnych gwarancji. Wkład każdego z touroperatorów byłby proporcjonalny do faktycznie uzyskiwanych przychodów, a zatem i liczby potencjalnie poszkodowanych klientów. Obciążenie byłoby z pewnością wyższe niż się to teraz wskazuje (10-15 zł).
Jego obliczenie nie byłoby rzeczą szczególnie trudną. Prawdopodobnie musiałoby to być na poziomie 1-1.5% ceny imprezy.
Inną sprawą jest rozstrzygnięcie sposobu organizacji takiego funduszu, kto miałby nim zarządzać i co należałoby uczynić aby nie okazało się, że koszty własne czynią pomysł nietrafnym…
Co powinno być zrobione, by zabezpieczyć się przed nieuczciwymi organizatorami turystyki?
Jarosław Mojzych CEO Lemur Travel
W pytaniu zawarta jest zupełnie bezzasadna sugestia, że turystyka jest miejscem, które ze szczególnym upodobaniem upatrzyli sobie nieuczciwi przedsiębiorcy i tu właśnie ich nagromadzenie jest największe.
Myślę, że tak nie jest. Na zadane, w istocie, pytanie: jak zabezpieczyć się przed nieuczciwymi firmami, lub – szerzej – nieuczciwymi ludźmi, nie ma prostej odpowiedzi. Wszak z problemem tym świat boryka się od początku swojego istnienia. Nie wydaje mi się, żebym akurat ja potrafił znaleźć właściwą odpowiedź.
Sądzę jednak, że w pytaniu chodziło raczej o zabezpieczenie się przed skutkami ewentualnego niepowodzenia touroperatora. Wiemy przecież, że organizacja imprez turystycznych jest takim samym przedsięwzięciem biznesowym jak wiele innych.
Podobnie jak w innych branżach, są firmy rozwijające się, tkwiące w stagnacji i upadające. Przedsiębiorca, który podjął się budowy biura turystycznego, zawsze (nie licząc oszustów, ale ci są wszędzie) dąży do osiągnięcia sukcesu firmy. Niestety, niekiedy mu się to nie udaje. Z różnych powodów: popełnionych błędów, okoliczności zewnętrznych, sytuacji gospodarczej, itp.
Na szczęście takich przypadków jest bardzo niewiele. Na tle innych branż, turystyka wypada bardzo dobrze. Kilkanaście ubiegłorocznych upadków, w porównaniu np. z branżą budowlaną, w której znika podobna liczba firm, ale tygodniowo, to naprawdę niewiele.
W jaki sposób klient może się zabezpieczyć? Przede wszystkim kierując się zdrowym rozsądkiem. Jeżeli na przykład zorientuje się, że któryś z touroperatorów ma bardzo dużo ofert, w różnych krajach, w dłuższym okresie czasu, po bardzo atrakcyjnych cenach (łatwo wychwycić takie imprezy, których ceny są wyraźnie niższe od kosztów ich wytworzenia), powinien zachować ostrożność. W dzisiejszych czasach, przy roli jaką pełni internet, przeprowadzenie takiego „badania” jest bardzo proste. Ale stuprocentowej pewności nie będzie miał nigdy. Tak zresztą jak w przypadku jakiegokolwiek zakupu w dowolnej branży (zakupione produkty też się psują, a z gwarancjami bywa różnie).
Czy znowelizowana ustawa o usługach turystycznych odpowiada wymogom rynkowym oraz czy zapewnia turystom stosowne gwarancje realizacji wykupionej wycieczki?
Jarosław Mojzych CEO Lemur Travel
Ustawa nie zapewnia turystom gwarancji realizacji wykupionej wycieczki. Trudno w ogóle sobie taką ustawę wyobrazić. Mogłaby jedynie umożliwić wprowadzenie rozporządzenia zapewniającego zwrot poniesionych przez klienta kosztów, w przypadku problemów biura.
Jak wiemy z ubiegłorocznych doświadczeń (a także z lat poprzednich) ustawa nie spełnia takiej roli. Z zebranych kwot gwarancyjnych, w zasadzie, udaje się tylko pokryć koszty powrotu klientów do kraju. Zwroty wpłat są niepełne.
Czy znowelizowana ustawa odpowiada wymogom rynkowym? Raczej nie. Skoro na jej podstawie możliwe było wprowadzenie rozporządzenia, które w istocie silnie ogranicza możliwości prowadzenia działalności touroperatorskiej, przyczyniając się do rozszerzenia liczby zawodów o regulowanym dostępie. Z prawami wolnego rynku nie ma to wiele wspólnego. Działa, zatem, dokładnie odwrotnie do obecnie istniejącej tendencji w innych dziedzinach gospodarki.
Kompetencje sprowadzania turystów upadłych biur podróży powierzono Urzędom Marszałkowskim. Czy to jest właściwe rozwiązanie? Jeżeli nie, to kto powinien otrzymać kompetencje sprowadzania turystów upadłych organizatorów turystyki?
Jarosław Mojzych CEO Lemur Travel
Proste sprowadzanie turystów upadłych biur powinno być pozostawione Urzędom Marszałkowskim. W przypadku zniknięcia podmiotu organizującego wyjazd, ktoś musi pomóc ludziom przebywającym za granicą. Pomoc w takich przypadkach jest podstawowym obowiązkiem państwa. W tym przypadku państwo i tak jest w wygodnej sytuacji, bowiem istnieją fundusze (nie zawsze wprawdzie wystarczające, ale to inna sprawa) pochodzące z gwarancji, dzięki którym państwo może wywiązać się ze swoich obowiązków niemal bezkosztowo.
Można sobie postawić pytanie, czy marszałkowie zawsze w optymalny sposób przeprowadzają akcje przewożenia klientów. Czy nie można by obniżyć kosztów poprzez np. lepszą współpracę z działającymi touroperatorami. Prawdopodobnie jakiś wyspecjalizowany podmiot zrobiłby to lepiej. Nie jest jednak jasne, czy koszty funkcjonowania takiego podmiotu nie przekroczyłyby korzyści płynących z jego istnienia. W przypadku działania wspominanego wcześniej funduszu, sprawa byłaby prostsza. Przejąłby on obowiązki marszałków.
W Europie Zachodniej rynek organizatorów turystyki ma dłuższą historię i doświadczenie niż w Polsce. Czy są takie rozwiązania w krajach Europy Zachodniej w przypadku upadłości biur podróży, które winny być wzięte pod uwagę w polskim ustawodawstwie?
Jarosław Mojzych CEO Lemur Travel
Nie znam na tyle dobrze warunków funkcjonowania biur w innych krajach niż Polska. Nie jestem też pewien czy naprawdę istnieje jeden model gdzieś za granicą, który mógłby zostać przeniesiony do naszego kraju. Ale przyjrzeć się warto. Po za tym, urzędnicy Ministerstwa przed wprowadzeniem każdego z ostatnich rozporządzeń, z pewnością przeprowadzili staranne analizy tego typu.
Ministerstwo Finansów w rozporządzeniach do ustawy o usługach turystycznych podniósł znacznie minimalne gwarancje. Czy taka podwyżka jest uzasadniona? Jeżeli tak, to jaka to powinna być kwota? Jak ta decyzja może wpłynąć na sytuację polskich organizatorów turystyki?
ODP
Nieuchronną konsekwencją przyjęcia nowych, znacznie wyższych stawek gwarancyjnych, będzie zamknięcie wielu, być może nawet kilkuset, małych firm zajmujących się organizacją imprez turystycznych, a także pośrednictwem. W wyniku przyjętych zasad, gwarancje touroperatorskie wzrosną dla kilkunastu dużych firm o max 18-21%. W przypadku kilkuset małych wzrost ten sięgnie nawet 370%! Oczywiście, dla znacznej części z tych firm podwyżka będzie nie do udźwignięcia. W rezultacie pracę utraci ileś tam osób.
Warto zwrócić uwagę, że likwidacja biur jest właściwie jedynym skutkiem wprowadzonej podwyżki. W żadnym wypadku zabezpieczenie klientów nie ulegnie poprawie. W zeszłym roku upadek Sky Club przysporzył kłopotów większej liczbie klientów niż upadki wszystkich pozostałych biur razem wziętych. A przecież, gdyby obecne rozporządzenie obowiązywało w roku ubiegłym, kwota gwarancyjna byłaby nadal niewystarczająca.
Oczywiście, nowe rozporządzenie w najmniejszym stopniu nie utrudni ewentualnego wejścia na rynek wspomnianych wcześniej firm nieuczciwych. Wprowadzone minima, z pewnością nie będą dla nich żadną przeszkodą. Za to podjęcie działalności przez nowe małe biura będzie praktycznie niemożliwe.
Jak wspomniałem wcześniej, nowe rozporządzenie sprawia, że organizator turystyki wyjazdowej włączony zostaje do grupy zawodów regulowanych.



