
Od 5 marca na Polskich drogach pojawia się kolejny gracz jeśli chodzi o przewóz pasażerski. Na razie pojawi się tylko na trasie Warszawa – Kraków. Plany natomiast zapowiadają się większe i zapewne gracz z Estonii będzie planował ekspansję na inne trasy w Polsce. Przewoźnik Lux Express bo taką nazwę nosi, jest marką biznesową estońskiego milionera Hugo Osulę, który zbudował w ciągu kilkunastu lat rolę najsilniejszego przewoźnika autokarowego na Bałkanach. W Polsce znamy markę pod nazwą Simple Express – najbardziej tańszą, ekonomiczną. Przewoźnik dotąd kursował na trasach Wilno-Warszawa-Wrocław-Praga oraz Wilno-Warszawa-Poznań-Berlin. Teraz przyszedł czas na ekspansję wewnątrz kraju.
Jakie plany?
Przewoźnik zapowiada od 5 marca siedem kursów dziennie na trasie Warszawa – Kraków. W czerwcu tego roku Estończycy dodadzą do rozkładu dwie lub trzy nowe trasy, a w latach 2016-19 chcą dodawać kolejne. Zwiększenie liczby kursów przełożą się na liczbę autobusów, które sukcesywnie będą przybywać od obecnych 7 szt. do 15 szt. w czerwcu tego roku, a w roku 2020 nawet do 80 szt. Liczba pojazdów przełoży się na zatrudnienie kierowców, oraz pracowników administracji, których jak przyznaje Hannes Saarpuu zatrudnią z Polski.
Co ma odróżniać Lux Express od innych?
Komfort podróży w postaci wygodnych foteli i zwiększenia miejsc na nogi, WiFi, gniazdka, kawa/herbata bez ograniczeń oraz system multimedialny dla pasażerów. Najważniejszą rzeczą jest również rezerwacja miejsc w autokarze, oraz zbieranie punktów do programu lojalnościowego PINS – dzięki któremu przy odbyciu kilku podróży można zyskać liczne rabaty na dalsze przejazdy. Bilety będzie można zakupić u kierowcy, nawet zapłacić za nie kartą płatniczą. W odróżnieniu od innych przewoźników cena na trasie Warszawa – Kraków nie wynosi od 1 zł, tylko widoczna jest ona jako maksymalna – 59 zł. Od tej ceny udzielane będą rabaty. Obecnie przy rozruchu cena wynosić ma 15 zł, przy wcześniejszej rezerwacji będzie to koszt ok. 30-40 zł. Natomiast przewoźnik zapowiada również honorowanie licznych zniżek (dzieci, młodzież, studenci, czy karta PINS) 10 – 80%.
Co z konkurencją?
Moim zdaniem nie ma na razie co się wypowiadać na ten temat. Trzeba kilka miesięcy przeczekać i przyjrzeć się rynkowi przewozów pasażerskich ponownie. Zapowiada się ostra walka o pasażera, bo tort jest dość mały, a przewoźników zaczyna robić się coraz więcej…
Co na to inni?
Więc Polskibus, Lux Express, Pendolino czy inni będą interesować Polaków swoimi ofertami… Jedno jest pewne, dzięki takim działaniom zwiększą się miejsca pracy na polskim rynku i na pewno skorzystają z tej oferty tradycyjni Kowalscy, którzy za dość rozsądne ceny, zaczną podróżować po Polsce swoim ulubionym przewoźnikiem, zostawiając auto pod domem.
Piotr Celiński




2 Responses
Dobrze, że wchodzi konkurencja i poszerza się rynek przewozów pasażerskich dla klienta oraz rynek pracy dla doświadczonych pracowników w branży:)
Poza Lux Expressem na Polski rynek szykuje się także firma z Niemiec: Meinfernbus & FlixBus na trasach Berlin-Poznań-Bydgoszc-Gdańsk i Berlin-Wrocław-Katowice-Kraków.
Warto też dodać, że Meinfernbus przyjmie każdą firmę która będzie chciała jeździć pod ich szyldem na Polskich trasach.
A kiedy doczekamy się polskiego podobnego gracza w branży przewozowej. Jak na razie to kolejny zagraniczny przewoźnik niszczący polskie firmy przewozowe. Coraz więcej mamy na rynku obcych firm transportowych, a polscy przewoźnicy nie wytrzymując konkurencji poprzez politykę państwa, która pozwala na długie nie płacenie w Polsce podatków podmiotom zagranicznym. Lux Express to kolejna firma, która zje nasz biznes.