Decyzją Rady Naczelnej Wiceprezesem i członkiem Prezydium PIT został przedstawiciel Oddziału Warmińsko-Mazurskiego Andrzej Kindler. Andrzej Kindler to przedsiębiorca z Olsztyna, współwłaściciel Biura Podróży Szarpie Travel, zaangażowany w działalność turystyczną w regionie między innymi jako członek zarządu Regionalnej Organizacji Turystycznej w Olsztynie. Jest również przedstawicielem PIT w Komitecie Monitorującym Regionalny Program Operacyjny.
Jak Pan ocenia dotychczasową działalność PIT?
Nie mam wątpliwości co do ogromnej roli PIT. Turystyka jest bardzo specyficzna branżą, wydaje się że znaczącą w skali polskiego PKB, a niestety mocno niedocenianą i słabo wspieraną. Warunki świadczenia usług turystycznych są coraz trudniejsze a konkurencja ogromna. Duża ogólnopolska izba gospodarcza może wspierać swoich członków, zarówno przez opiniowanie inicjatyw legislacyjnych jak również przez stwarzanie warunków i pobudzanie inicjatyw gospodarczych. Izba to robi, ale na pewno zawsze warto się starać by robiła to jeszcze skuteczniej.
Za co jako Wiceprezes PIT będzie Pan odpowiedzialny?
Prezydium PIT od pewnego czasu przygotowuje się do systemowego uporządkowania spraw, tematów, którymi się zajmuje Izba bo jest ich bardzo dużo. Rozpoczynamy prace nad założeniami strategii Izby. Chcemy znacząco rozbudować narzędzia umożliwiające wymianę doświadczeń pomiędzy członkami, powielanie sprawdzonych wzorców, promowanie jakości. Ważna jest też pomoc Izby w dostosowaniu podmiotów do często zmieniających się wymogów prawnych, fiskalnych itp. Znacząca większość firm chce w sposób rzetelny wypełniać wszelkie wymogi. Dobrym przykładem jest tu problem warunków uczestnictwa w imprezach turystycznych. Brak zaplecza prawnego powoduje, że wielu z nas ma problemy w tym temacie, mimo że chcemy to robić jak najwłaściwiej – tu jest rola izby, bardzo ważne jest również umożliwienie wymiany doświadczeń pomiędzy członkami.
Jakie ma Pan plany pracy w PIT?
Pierwszy etap to skupienie ludzi zainteresowanych wspólną pracą, zainteresowanych jasnym sprecyzowaniem celów i gotowych zaangażować się.
Co stanowi dla Pana największe wyzwanie w kontekście pracy w PIT?
25 lat funkcjonowania Izby to z jednej strony ogromny kapitał doświadczenia, z drugiej jednak strony to też ogromne przywiązanie do tzw. rozwiązań „sprawdzonych”. Wydaje się, że turystyka się zmienia, zmieniają się kanały sprzedaży, marketing, oczekiwania klientów, całe otoczenie biznesowe, w tym aspekcie musi również zmieniać się Izba.
Czy fakt, iż został Pan wiceprezesem największej ogólnopolskiej organizacji samorządu gospodarczego przemysłu turystycznego będzie miało wpływ na rozwój branży oraz turystyki na Mazurach?
Myślę, że jest to również sygnał otwartości Izby na turystykę przyjazdową, na takie regiony jak Mazury czy Pomorze. Tu turystyka to przede wszystkim baza i atrakcje, mniej biura podróży. Jest to dziś znaczący element polskiej turystyki, który wymaga większego zaangażowania w swoje problemy ze strony Izby.
Na ile Pańskie osobiste doświadczenie zawodowe wpłynie na rozwój PIT oraz zrzeszonych firm?
Moje doświadczenie podpowiada mi że: stawianie sobie celów, konsekwencja i wymiana doświadczeń jest gwarancją sukcesu.
Czy jest szansa, iż zrzeszone w PIT biura podróży częściej będą oferować swoim klientom krajowe, dobre produkty – turystykę rodzinną czy dobry produkt regionalny?
Rynek pokazuje, że taka turystyka ma przyszłość, z takiego produktu coraz częściej korzystamy. Na pewno jest dzisiaj problem z powszechnym dostępem do takiego produktu w biurach podróży. Na pewno obserwujemy też brak lokalnych touroperatorów oferujących właśnie te regionalne produkty turystyczne. Dyskutujemy o tym na Mazurach, myślę ze taka sytuacja dotyczy wielu regionów. Mam nadzieje, że sytuację w tym zakresie uda się poprawić, głównie ze względu na konieczność zwiększenia dostępności takich produktów.
Czego można życzyć w nadchodzącym 2015 roku PIT oraz Panu osobiście?
Jak każdej organizacji chyba zaangażowania członków, nawiązywania fajnych relacji z partnerami zainteresowanymi problemami turystyki. Ja osobiście liczę, że starczy mi zapału w tym co chciałbym wnieść do Izby.



