Dla wielu wycieczki i podróżowanie kojarzą się z odpoczynkiem na łonie natury, wylegiwaniem na piaszczystej plaży i zwiedzaniem z przewodnikiem zabytków dawnych cywilizacji. Jednym zdaniem ma być leniwie, łatwo i przyjemnie. Jednak niektórzy swój urlop wykorzystują na wyjazd do elektrowni jądrowych. Są to najczęściej młodzi ludzie, dla których taka wycieczka stanowi alternatywę dla zwykłego sposobu spędzania wolnego czasu.
Znane są w Polsce biura podróży, które organizują wycieczki do Czarnobyla. Taka wyprawa obejmuje przejazd komfortowym autobusem, zwiedzanie bloków wygasłej elektrowni i najbliższej okolicy. Ludzie mogą osobiście, a nie z książek, dowiedzieć się, jak wygląda miasteczko-widmo po ponad 25 latach od katastrofy. Jest to bardzo edukacyjne doświadczenie. Wciąż jednak pozostaje pytanie o bezpieczeństwo „zwiedzania” tamtejszych obszarów. Zdania w tej kwestii są podzielone. Według niektórych ekspertów rzeczywisty poziom promieniowania w strefie zero jest tak niski, że przy bardzo krótkim czasie przebywania nie stanowi praktycznie żadnego zagrożenia dla zdrowia. Inne źródła podają, iż stężenie radioaktywnych izotopów w powietrzu jest zmienne, a realne zagrożenie jest i będzie obecne na tym obszarze przez następnych kilka albo kilkanaście dekad. Biorąc pod uwagę fakt, że wokół nas istnieje całe mnóstwo naturalnych źródeł promieniowania, które emitują rocznie znacznie większą dawkę, niż podczas takiej wycieczki, nie możemy nikomu zabronić podróży w tamte rejony.
Dla tych, dla których nieczynne reaktory to za mało, mogą pojechać do działającej elektrowni w Rosji, Czechach czy innych państw w Europie i na własne oczy zobaczyć ich pracę. Wycieczki do elektrowni zaczęły być popularne po awarii w japońskiej Fukushimie. Wycieczkowicze, przyjeżdżający do elektrowni atomowej, mają zapewnione specjalne ubrania i przewodnika – doświadczonego pracownika elektrowni, który, odpowiadając na najbardziej nurtujące naukowe pytania, ucząc obsługi dozymetru, oprowadza ich po pomieszczeniach. Jest to bardzo dobry sposób na informowanie zwykłych ludzi, których strach bierze się z niewiedzy o pracy i systemach bezpieczeństwa w elektrowniach.
Podróże edukacyjno-dydaktyczne zarezerwowane do niedawna dla studentów energetyki, firm i instytucji elektroenergetycznych, stają się obecnie ważnym punktem oferty turystycznej wielu polskich biur podróży. Dla Polski, stojącej przed wyborem miejsca budowy podobnej elektrowni, stanowią one niewątpliwy element kształtowania pozytywnego wizerunku energetyki atomowej.
Ewelina Kuchta



