Oficjalne stanowisko Polsko-Azjatyckiej Izby Turystyki na temat powstania TFG

Po dokładnym zapoznaniu się z projektem założeń ustawy o Turystycznym Funduszu Gwarancyjnym, chcemy przedstawiamy swoje oficjalne stanowisko na ten temat.Uważamy za całkowicie bezcelowe powoływanie takiego funduszu i wprowadzanie stosownej ustawy. Nasz niepokój budzi powstanie ogromnej sumy funduszu, jego zarządzanie oraz utrzymanie kosztem nas wszystkich, a więc: Touroperatorów, a w dalszej perspektywie klientów biur podróży. Nasz niepokój budzi również projekt 31 nowych etatów urzędniczych, za które mają płacić przedsiębiorcy a także, sami turyści.

Podobnym rozwiązaniem, które również nie spełniło oczekiwań społecznych był III filar emerytalny, tu proponuje się nam takie właśnie rozwiązanie branżowe, a docelowo mogące być pochłonięte przez Skarb Państwa w kwocie 19mln PLN rocznie.
Powoływanie kolejnych etatów w ministerstwie Sportu i Turystyki (3 etatów) oraz obsłudze funduszu (28 etatów), czyli w sumie 31 etatów, w czasach kryzysu finansowego jest zbędnym wydawaniem pieniędzy: podatników, przedsiębiorców i klientów Biur Podróży. Pragniemy przypomnieć, że przy każdym Urzędzie Marszałkowskim istnieje już Wydział Turystyki i Sportu (TS), a przy nim Referat Turystyki zatrudniający co najmniej 3-5 osób, co pomnożone przez 16 województw daje około 48~80 osób.

Koszty utrzymania samego funduszu, jego zarządzanie, dysponowanie środkami oraz działanie jest również bardzo kontrowersyjne. Ustawa na samym początku w sposób bardzo lekki wydaje prawie 4 mln PLN, które uzyskuje się od przedsiębiorców branży turystycznej i ich klientów. Podawane też sumy składek w niesprecyzowanej formie 30/15pln oraz 20/10pln będą stanowiły prosty sposób do zawyżenia górnej granicy składki.
Również proponowane nadanie uprawnień policyjno-kontrolnych urzędnikom czy też przedstawicielom Funduszu budzą nasz niepokój, gdyż funkcjonują już stosowne służby czy organy posiadające takie uprawnienia.
Wprowadzanie odsetek od składek czy zmiany i anulacje w przypadku rezygnacji z imprezy turystycznej wprowadzą też zbędny zamęt i chaos w rozrachunku.
Podana na przykładzie 2012r ilość upadłych biur podróży oraz ich całkowita suma gwarancji bankowych jest wystarczająca pod warunkiem, iż pełna suma zostałaby przekazana marszałkowi województwa, a następnie Ministerstwu Sportu i Turystyki. Z sumy tej w przyszłości można by uzupełniać brak środków do pokrycia sum gwarancyjnych.

W założeniu funduszu nie podaje się też kosztów, którymi będą objęci sami przedsiębiorcy w związku z koniecznością zatrudnienia osób do kontaktu z przedstawicielami funduszu, obsługi składek, wysyłania dokumentacji itp.

Zamiast wprowadzać tak radykalne i bardzo rozrzutne finansowo rozwiązanie, proponujemy następujące zmiany, które częściowo już istnieją na polskim rynku turystycznym:
1. Podwyższenie sum gwarancyjnych dla największych 10 Biur Podróży, generujących największe obroty i zyski.
2.
Podwyższenie sum gwarancyjnych dla Biur podróży wykonujących ponad 150 wycieczek rocznie.
3. Wprowadzenie poprawek do już istniejącej ustawy, polegających na:
a) Zakazie wykonywania działalności turystycznej i zasiadania w organach firm o profilu turystycznym osobom, które co najmniej raz (1) dopuściły się bankructwa i musiały być w stosunku do ich działalności uruchamiane tryby gwarancji bankowej, ubezpieczeniowej itp.
b) Zaostrzeniu wymaganych sum gwarancyjnych w stosunku do przedsiębiorców z poza UE wobec których istnieje większe uzasadnione ryzyko defraudacji czy braku odzyskania środków w przypadku bankructwa.
c) Wprowadzeniu obowiązku posiadania ubezpieczenia OC przedsiębiorcy, które częstokrotnie już jest wymagane (np. podczas udziału w przetargach publicznych), a dodatkowo mogłoby zabezpieczyć przedsiębiorców i ich klientów.
d) W porozumieniu z ubezpieczycielami, wprowadzeniu do istniejących już indywidualnych ubezpieczeń KR (kosztów rezygnacji np. z imprezy turystycznej) zapisów o wypłacie środków w przypadku upadłości czy bankructwa przedsiębiorcy.
4. Wprowadzenie poprawek do ustawy mających na celu uwzględnienie takich imprez, które nie są objęte gwarancją ubezpieczeniową czy bankową, a też mogące być ryzykiem dla klienta:
a) Wszelkiego rodzaju Pielgrzymki, będące w istocie wycieczkami, organizowanymi przez kościół rzymskokatolicki, prawosławny oraz ewangelicki i unikającymi kosztów zabezpieczenia gwarancyjnego. Np. pielgrzymki do Mongolii.
b) Wszelkiego rodzaju imprezy integracyjne, będące w istocie wycieczkami, a unikające kosztów wycieczek, np. ubezpieczeń, gwarancji itp. Np. Wyjazd integracyjny pracowników firm do Tunezji.

Sam projekt ustawy bazuje na danych, które zawierają liczne błędy, np. opiera się na danych zaczerpniętych tylko z jednego systemu rezerwacyjnego jakim jest Merlin X, nie uwzględniając pozostałych systemów rezerwacyjnych oraz systemów wewnętrznych touroperatorów.
W większości danych sama ustawa opiera się na 10 największych touroperatorach, jednocześnie podając że MiŚP (małe i średnie przedsiębiorstwa ) generują większy obrót niż 10 największych touroperatorów.

Zaniżona jest też faktyczna ilość polskich turystów, podawana w statystykach.
W związku z powyżej przedstawionym, jesteśmy zdecydowanie przeciwni powstaniu Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego i takiego typu rozwiązaniu sytuacji.

Przedstawiciel
Polsko-Azjatycka Izba Turystyki
Artur PISZCZEK

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *