
To trudne zadanie, opowiedzieć o Armenii w kilku słowach. Obawiam się, że nie jestem w stanie zmieścić historii narodu rozciągającej się przez kilka tysiącleci w krótkim artykule… Ormianie komunikowali się z wieloma cywilizacjami, kulturami i religiami zarówno jako niepodległy naród pod rządami dynastii Orontydów (321 r. p.n.e. – 200 r. p.n.e.), Artaksydów (189 r. p.n.e. – 12 r. n.e.), Arsacydów (52 r. n.e. – 428 r. n.e.) i Bagratydów (885 r. n.e. – 1045 r. n.e.) oraz Królestwa Cylicji (1080-1375 n.e.), jak również wtedy, gdy byli częściami innych imperiów – Asyryjskiego, Rzymskiego, Perskiego, Bizantyjskiego czy Rosyjskiego. Mimo to Ormianie zawsze zachowali charakterystyczną i oddzielną osobowość.
Ogromnym zwrotem w historii Ormian było przyjęcie chrześcijaństwa jako religii narodowej w 301 roku, a następnie stworzenie ormiańskiego alfabetu przez Mesropa Masztoca w 405 roku. Wtedy ormiańskie dziedzictwo kulturowe i duchowe zaczęło budować się nie tylko w samej Armenii, ale we wszystkich ormiańskich społeczeństwach na całym świecie. Niestety po upadku Królestwa Cylicji w 1375 roku kraj wpadł w długi stan nieładu.
Odzyskaliśmy niepodległość dopiero w 1918 roku, a pierwsza Republika Armenii powstała po upadku I Wojny Światowej. Istniała jedynie przez dwa lata, ale jej wpływ na rozwój historyczny był niebagatelny. Następnie Armenia była częścią byłego Związku Radzieckiego przez siedem dekad. Odzyskaliśmy niepodległość i pełną suwerenność w 1991 roku. Już od 28 lat budujemy solidne fundamenty dla państwowości i społeczeństwa demokratycznego. Każdy okres naszej historii jest naznaczony zarówno sukcesami, jak i porażkami. Jednak u naszych podstaw leżą wytrwałość, trwałość, żywotność i przywiązanie do idei wolności.
Obecność Ormian w Polsce datuje się od X wieku. Kiedy wspomniałem o obecności ormiańskiej kultury i duchowości na całym świecie, miałem również na myśli historię polskich Ormian. To dumna część naszej wspólnej historii. W temacie tego dziedzictwa niezmiennie prowadzone są badania i wydawane publikacje zarówno przez ormiańskich, jak i polskich uczonych.
Szczególnie teraz, po Aksamitnej Rewolucji w Armenii z 2018 roku, nasza gospodarka nabiera rumieńców, a wzrost gospodarczy na poziomie 5-6% budzi podziw. Używamy naszych zasobów wewnętrznych stopniowo, w najbardziej efektywny sposób. Uproszczenie procedur i zachęta do aktywnego zaangażowania wszystkich grup społecznych tworzą pozytywne i sprzyjające środowisko. Jeśli chodzi o istniejące wyzwania, muszę wspomnieć o niewielkiej jak dotąd liczbie zagranicznych inwestycji, ograniczonych niezależnych traktach komunikacyjnych, a także o zapewnieniu zrównoważonego rozwoju.
To prawda, że rosyjska obecność w naszej gospodarce jest bardziej widoczna. Nie znaczy to jednak, że jest to blokada dla innych, którzy chcieliby z nami współpracować. W naszej gospodarce wciąż jest wiele wolnych miejsc, które potrzebują zapełnienia gruntownymi inwestycjami. Szczególnie sektor IT rozwija się bardzo dynamicznie i czeka na przypływ zagranicznego kapitału. Również rolnictwo i przetwarzanie żywności prezentują atrakcyjne możliwości. Plusy ormiańskiego rynku nie ograniczają się tylko do kraju. Powinniśmy również wziąć pod uwagę „czynnik zewnętrzny” – nasze członkostwo w Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej, a także w systemie GSP+ przy Unii Europejskiej zapewnia dużo większe rynki.

Samvel Mkrtchian
Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Republiki Armenii



