Opinie branży turystycznej w sprawie likwidacji POT

Poniżej przedstawiamy Państwu opinie przedstawicieli branży turystycznej nadesłane do naszej redakcji w związku z planowaną likwidacją Polskiej Organizacji Turystycznej.

Nie możemy jednoznacznie wypowiedzieć się na temat projektu ustawy, bo dotychczas MG nie podało go oficjalnie do wiadomości publicznej (a przynajmniej do wiadomości branży). I tu już nasz pierwszy, podstawowy komentarz: projekt ustawy o fundamentalnym znaczeniu dla promocji polskiej turystyki powstaje bez jakiejkolwiek konsultacji z branżą. 

W oparciu o nieoficjalny tekst projektu, jaki pojawił się w Wiadomościach Turystycznych, a także o informacje uzyskane podczas I ogólnopolskiego zlotu ROT-ów i LOT-ów w Solcu Zdroju (27-30.11.) nasuwają się następujące uwagi:

a) utworzenie POPGiT i przekazanie tej organizacji zadań wykonywanych dotychczas przez POT i PAIiZ jest rozwiązaniem nielogicznym. Działania obu dotychczasowych instytucji skierowane są do zupełnie różnych grup odbiorców, wymagających odmiennych form działania i sposobu prowadzenia kontaktu.

b) nowa regulacja spowoduje dla zainteresowanych poważne utrudnienie w bezpośrednim dostępie do informacji turystycznej. Propozycja powierzenia promocji turystyki Wydziałom Promocji Handlu i Inwestycji (dawnym WEH-om) – a tak planuje się zrobić przynajmniej w niektórych krajach – oznacza dla zainteresowanych konieczność zwracania się po zwykłe informacje handlowe do placówek dyplomatycznych, jakimi są dziś WPHI. Dostęp do tych placówek nie jest tak prosty jak do placówek POIT. Ponadto personel WPHI nie jest – przynajmniej obecnie – przygotowany merytorycznie do profesjonalnej obsługi turystów.

c) istnieje poważna obawa, że wielkość środków jakie będą przeznaczane w przyszłości na promocję turystyki, będzie znacznie mniejsza. Należy pamiętać (a ten fakt przemilcza się), że WPHI są dziś finansowane z budżetu MG i nie obciążają budżetu PAIiZ. Jeżeli te wydziały miałyby być w przyszłości podporządkowane POPGiT, to konieczne byłoby przekazanie POPGiT również tej części budżetu ministerstwa, z której finansowane są one dzisiaj. Należy domniemywać, że tak się nie stanie, a budżet nowej organizacji nie będzie większy niż połączone budżety obu instytucji.
 
Generalnie propozycja wielce nieszczęśliwa, nieprzemyślana i niestety pogarszająca warunki turystycznej promocji Polski na świecie w czasie, kiedy stajemy się jedną z destynacji o największym potencjale rozwoju. Mamy jednak nadzieję, a wręcz jesteśmy przekonani, że silny wspólny głos branży, regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych oraz samorządów zostanie wysłuchany i ustawa w proponowanej formie nie wejdzie w życie.
 
Jan Wawrzyniak
Dyrektor Biura
Poznańska Lokalna Organizacja Turystyczna

 

Łączenie POT z PAIiIZ jest z jednej strony próbą ratowania słabej reputacji tej drugiej silną pozycją i tradycją pierwszej, a z drugiej – skokiem na kasę POT-u. Będzie to miało negatywne skutki dla znakomicie rozwijającego się sektora turystycznego. Ta gałąź gospodarki zawdzięczała swój dobry rozwój, między innymi, aktywności i strategii promocyjnej POT, ROT-ów i LOT-ów. Połączenie tych dwóch instytucji odbędzie się kosztem POT-u, a w gąszcu inwestycji sektor turystyczny straci swoje priorytety, przejrzystość strategii i działań promocyjnych. Jest to kolejny przykład naprawiania tego co działa dobrze. Osobiście włożyłem ogromną pracę w powołanie jednej z lokalnych organizacji na Mazurach Zachodnich. To autentycznie zafunkcjonowało, organizacja zrzesza już 40 podmiotów po niespełna rocznej działalności. Czy ten dorobek setek tysięcy ludzi w całym kraju trzeba zniweczyć, w imię czego? Zamach na POT jest kolejnym przykładem niszczenia samorządności, samodzielności i solidarności od dołu oraz powrotu do ręcznego centralnego sterowania, które znamy z poprzedniej epoki. Na miłość boską, skąd się biorą ci fachowcy od naprawiania rzeczywistości w instytucjach rządowych? Za kilka lat znów obudzimy się z ręką w nocniku i w ogonie Europy. Wtedy na naprawę będzie za późno, bo nasze wysokie miejsce w europejskim rynku turystycznym zajmą już inni. To przejaw bezmyślnego wstecznictwa. Najgorsze jest to, że nikt nie liczy się z opiniami ludzi, którzy kreują rzeczywistość.

Henryk Kropidłowski
Biuro Promocji Powiatu Ostródzkiego

 

Towarzystwo Miłośników Ziemi Zalewskiej ściśle współpracuje z LOT-ami w Iławie i Morągu. Dzięki temu nasze materiały o historii, walorach krajobrazowych i turystycznych Ziemi Zalewskiej mają szansę znaleźć się na profesjonalnie prowadzonych stronach internetowych, uczestniczymy w programach promocji regionu, w spotkaniach z innymi organizacjami, przedsiębiorstwami turystycznymi. Mamy szanse /i to robimy!/ razem zdobywać fundusze na promocję regionu, rozwój turystyki, agroturystyki, kształtowania świadomości proekologicznej u mieszkańców. Jako organizacja pozarządowa wiemy jedno: tylko bezinteresowna, społeczna praca autentycznych miłośników regionu, lokalnych patriotów, wielbicieli wycieczek historycznych i krajoznawczych /wśród których są i prawdziwi znawcy: historycy, przyrodnicy, leśnicy, pedagodzy/ przynosi autentyczne, niepapierkowe efekty. Lokalne Organizacje Turystyczne wypracowały sobie dobrą reputację i nadal mają duże perspektywy rozwoju – po co to zmieniać?   

Z poważaniem
Prezes Towarzystwa Miłosników Ziemi Zalewskiej
Krystyna Kacprzak

 

– Nie minęło 4 lata, kiedy postanowiono powołać do życia lokalne i regionalne organizacje turystyczne. W Polsce to normalne, że najpierw coś się tworzy, a później szybko reformuje. Nie zrażamy się jednak tym faktem. Nasza działalność w branży turystycznej będzie trwać nadal, nie zależnie od istnienia „Słotu”. Aby móc kontynuować naszą pracę na rzecz rozwoju i promocji powiatu słupeckiego, utworzymy inne stowarzyszenia z podobnym statutem

Tomasz Frankowski
Prezes Słupeckiej Organizacji Turystycznej

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *