Wprowadzenie dodatkowych opłat za korzystanie z dróg pozwoli na rozładowanie ruchu ulicznego w niektórych miastach Europy Centralnej, np. w Warszawie – uważa ośrodek badawczy Economist Intelligence Unit w Londynie (EIU).
"Uliczne korki w miastach są kolosalnym problemem w Europie (…) Liczba samochodów osobowych w krajach UE w ostatnich 15 latach powiększyła się 10-krotnie, a na szybko rosnących rynkach Europy Centralnej tempo przyrostu było nawet szybsze" – napisał EIU w opublikowanym we wtorek raporcie.
Według EIU, władze miejskie największych i najbardziej zakorkowanych miast Europy Centralnej powinny korzystać z doświadczeń Londynu, Sztokholmu, Oslo i Edynburga, gdzie za wjazd do centrum płaci się dodatkową opłatę, tzw. podatek od zagęszczenia ruchu.
EIU zaleca wprowadzenie kontroli kosztów, wskazując np., iż koszta pobrania 1 euro opłaty za wjazd do centrum Sztokholmu kosztuje 20 eurocentów, zaś w Londynie wynosi 60 eurocentów.
Po to, by przekonać kierowców do rozwiązań niepopularnych, władze muszą wykazać, iż próbowały najpierw mniej radykalnych działań i przedstawić wymierne korzyści, takie jak np. poprawa transportu publicznego.
System musi być postrzegany przez użytkowników dróg jako sprawiedliwy, a wyborców należy nakłonić do płacenia dopiero wówczas, gdy uświadomią sobie korzyści z proponowanych zmian. Musi też być jasne, na co przeznaczony jest przychód z dodatkowych opłat – argumentują autorzy raportu.
Ciekawe jak na ten pomysł zapatrują się polscy kierowcy?
Źródło: wnp.pl



