
Przedstawiciele stadnin, nadleśnictw, właściciele gospodarstw agroturystycznych i samorządowcy rozmawiali w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Opolskiego o innowacyjnym pomyśle organizacji opolskiego szlaku konnego, na razie w południowej części województwa. Spotkanie miało odpowiedzieć na pytania, czy taki szlak jest potrzebny, jaki ma być zakres przedsięwzięcia, jakie mają być jego ramy finansowe i skąd pozyskać pieniądze.
Opolski szlak liczyłby wstępnie około 200 kilometrów i miałby postać pętli, która zaczynałaby się w Zdzieszowicach, wiodła m.in. przez Gogolin, Prudnik, Moszczankę, Łambinowice, Tułowice, Prószków, Żywocice i kończyła się w Zdzieszowicach. Przybyli licznie przedstawiciele nadleśnictw deklarowali, że są za udostępnieniem wyznaczonych ścieżek leśnych, ale też podkreślali, że muszą być zachowane normy bezpieczeństwa, bo las to otwarty zakład pracy, w którym odbywa się pozyskiwanie drewna. Na pytanie, skąd pieniądze na organizację szlaku, padały sugestie, by część przedsięwzięć sfinansować z Programu Transgranicznego Polska-Czechy.
oprac. Katarzyna Kopeć
foto: Aleksandra Koszyk/AG



