
Przedsiębiorcy spod Giewontu przestrzegają przed plagą nieuczciwych hotelarzy. Na terenie powiatu tatrzańskiego funkcjonuje ponad setka hoteli i pensjonatów, które nie spełniają standardów kategoryzacji. Niestety, brak kontroli powoduje, że są oni bezkarni. Co więcej, nie brakuje też oszustów.
Koniec wakacji pod Tatrami nie oznacza końca sezonu turystycznego. Wszak jesień w górach to bodaj najpiękniejsza pora roku. Niestety, wizerunek regionu często niszczony jest przez nieuczciwych hotelarzy, którzy turystom proponują pokoje w obiektach, które nie spełniają wymogów kategoryzacji. Bywa tak, że turyści rezerwują nocleg w hotelu, a mieszkają w obiekcie, który hotelem nie jest.
– Używanie nazwy hotel przez obiekt, który nie jest skategoryzowany jest łamaniem prawa, dokładnie Ustawy o Usługach Turystycznych – zaznacza Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej.
– Takie działanie jest nieuczciwe w stosunku do klientów. To jest wprost oszustwo – podkreśla. Dodaje, że taka postawa to psucie rynku, wiarygodności hotelarzy i marki Zakopane. Zwłaszcza, że przypadki wprowadzania turystów wykupujących pod Giewontem noclegi, do rzadkości nie należą.
– Na terenie powiatu tatrzańskiego jest bardzo dużo obiektów, które używają nazw zastrzeżonych, głównie hotel i pensjonat, niezgodnie z prawem – zaznacza Wojtowicz. – W zeszłym roku naliczyliśmy na terenie powiatu tatrzańskiego ponad 130 obiektów hotelarskich, które nieprawnie używają nazw bez kategoryzacji – dodaje.
Często właściciele nie są świadomi, że wprowadzają swoich gości w błąd. W wielu jednak przypadkach robią to świadomie. Co więcej, są bezkarni.
– Mamy do czynienia z brakiem kontroli przestrzegania prawa ze strony urzędów powołanych w tym celu. Brak jest też szkoleń i informacji dla właścicieli obiektów hotelarskich na temat możliwości kategoryzacji i zastrzeżonych nazw z ustawy – wyjaśnia szefowa TIG.
Nieuczciwi hotelarze to jedno. Turyści wybierając miejsce noclegowe muszą się liczyć z również z innego rodzaju oszustwami. W tym sezonie pojawiły się osoby, które wynajmowały od właścicieli pensjonaty. Po zebraniu od gości zaliczek za pobyt, zrywały umowy i znikały, nie oddając wpłaconych kwot.
– Od czerwca zgłoszono nam kilka takich przypadków – poinformował sierż. Tomasz Rowiński z Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem. – Postępowania w tej sprawie są prowadzone na terenie całego kraju, w miejscach zamieszkania osób poszkodowanych.
Tymczasem do zakopiańskiego Urzędu Miasta ostatnio nie trafiły żadne zgłoszenia dotyczące nieuczciwych hotelarzy, jednak urzędnicy apelują, by podobnych sytuacjach od razu informować policję. I radzą, by przed zarezerwowaniem pokoju dobrze sprawdzić, gdzie zamierza się mieszkać w czasie urlopu.
– Urząd Miasta Zakopane co roku na swojej stronie internetowej publikuje komunikat, który sugeruje, aby turyści wybraną przez siebie kwaterę sprawdzali w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej – mówi Szymon Zatorski z Urzędu Miasta w Zakopanem. – Możliwość taka istnieje również bezpośrednio na stronie internetowej UMZ.
Źródło i foto: Onet




2 Responses
Skoro stwierdzono, że tyle placówek nadużywa wprowadza w błąd klientów, to dlaczego zalecać turystom, żeby sprawdzali swoje kwatery Ewidencji? Owszem to ma sens, ale przede wszystkim dlaczego nie opublikować listy oszustów w internecie i np. w urzędach czy w miejscach publicznych, czy choćby na dworcu – wszędzie, gdzie są potencjalni lokatorzy? To na pewno skuteczne przeciwdziałanie, chyba, że komuś nie na rękę…
Ktoś się teraz obudził, gdy pod Tatrami „cienko” – mówiący cyrylicą nie dopisali ???