
Podlaski Bon Turystyczny cieszył się ogromnym zainteresowaniem, jednak znaczna część przyznanych świadczeń nie została zrealizowana. Straciła na tym zarówno branża turystyczna, jak i turyści, którzy nie zdążyli otrzymać wsparcia.
Podlaski Bon Turystyczny szybko zdobył popularność wśród mieszkańców regionu – kolejne pule środków rozchodziły się w ciągu minut od uruchomienia programu. Do tej pory wygenerowano ponad 5,4 tys. bonów o wartości od 200 do 400 zł, w zależności od rodzaju zakwaterowania. Niestety, nie wszystkie świadczenia zostały wykorzystane zgodnie z przeznaczeniem.
Dane pokazują, że blisko co trzeci bon nie został zrealizowany. Tylko podczas dwóch pierwszych tur około 1500 beneficjentów, mimo przyznanego wsparcia, nie skorzystało z dofinansowania. Ostatecznie oznaczało to zmarnowanie środków o wartości ponad 750 tys. złotych. Zgodnie z regulaminem niewykorzystane bony wygasają, a ich wartość zasila kolejne pule programu.
W efekcie trzecia tura dysponowała już nie 1,8 mln zł, a ponad 2,5 mln zł. Mimo to problem pozostaje poważny, bo każda niewykorzystana złotówka to nie tylko stracona okazja dla turystów, ale też brak wpływów dla lokalnych przedsiębiorców. Hotelarze i właściciele pensjonatów liczyli, że pieniądze przyciągną większą liczbę gości, tymczasem część środków nie została wydana.
Podlaska Regionalna Organizacja Turystyczna zapowiada, że przy kolejnych edycjach programu mogą zostać wprowadzone rozwiązania ograniczające marnowanie bonów. Celem pozostaje bowiem wsparcie turystyki w regionie i zapewnienie, by jak najwięcej osób mogło skorzystać z przygotowanego dofinansowania.



