Podziemna paryska przygoda

Wiele miast europejskich oprócz wspaniale odrestaurowanych deptaków i ratuszy posiada swój podziemny, pełen niebezpieczeństw świat. Do najsłynniejszego z nich należą paryskie katakumby,   znajdujące się na głębokości 20 metrów, zajmujące 770 hektarów i zawierające… ponad sześć milionów ludzkich szczątków. Możemy się zastanawiać, skąd się one tam wzięły? Wszystko za sprawą panującej w Paryżu u schyłku XVII wieku epidemii, która zdziesiątkowała społeczeństwo. Bojąc się ogromu nieszczęść, jakie mogła jeszcze przynieść, postanowiono chować ciała zmarłych w podziemnych korytarzach – trwałej pozostałości po Cesarstwie Rzymskim. Sieć kanałów o długości ponad dwóch tysięcy kilometrów niewątpliwie robi wrażenie. Jednak w 1995 roku zostały one oficjalnie zamknięte dla turystów z powodu wypadków, które pozbawiły życia wielu śmiałków. Nieoficjalnie, rocznie ponad 15 tysięcy spragnionych mocnych wrażeń poszukiwaczy przygód postanawia złamać prawo i zasmakować tego rodzaju adrenaliny. Można by stwierdzić, że stąpając po ulicznych włazach, mamy przyzwolenie na wejście do podziemi. Specjalna grupa operacyjna E.R.I.C ma na celu zwalczanie tego procederu. Ale z marnym skutkiem. Liczba zainteresowanych podziemnym życiem wzrasta z roku na rok. Władze miasta postanowiły utrudnić im drogę i sukcesywnie zasypują włazy. Na każdego nielegalnego gościa czekają wysokie kary finansowe, jeśli zabraknie mu szczęścia i zostanie przyłapany przez służby porządkowe.
Dla prawych obywateli świata pozostaje zwiedzenie części oficjalnie dostępnej do turystów. Wystarczy udać się do Muzeum Katakumb przy Place Denfert Rochereau 1 i zarezerwować termin. Należy jednak pamiętać, że liczba koneserów podziemnych wojaży jest dość długa, więc lepiej wcześniej zaplanować całą wyprawę. A jeśli nam się to nie uda, proponuję uzbroić się w nieprzemakalny strój, aparat fotograficzny i najlepiej ze stałymi bywalcami katakumb rozkoszować się ich niezwykłością.  Więcej informacji można znaleźć na oficjalnej stronie: http://www.catacombes-de-paris.fr/

Iwona J. Fluda

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *