Więcej zapłacimy za cukier, mleko, chleb, mięso, kawę… Niewykluczone, że droższa będzie benzyna, ale może uda się uniknąć podwyżek opłat za prąd – donosi "Gazeta Wyborcza".
Na ceny cukru w Polsce wpływ ma to, co dzieje się z nim na światowych rynkach. Dlatego analitycy patrzą, co dzieje się na giełdach towarowych. Ostatnio ceny zaczęły wzrastać. Prawdopodobnie cukier podrożeje w kilka miesięcy o jakiś 1 proc.
Ceny mleka i nabiału od stycznia do lipca urosły tylko o 1,1 proc. Ale będzie gorzej, bo ceny na rynku europejskim są dość niskie i będą rosły – przyczyny to choćby susza w Rosji czy droższe pasze w USA. Nasze mleko będzie więc miało szanse na większy eksport, poza tym jesienią i zimą jest go zwyczajnie mniej. Do grudnia ceny mogą urosnąć jeszcze o 2 proc.
Wieprzowina jest rekordowo droga, a niewykluczone, że będzie droższa. Żywiec wieprzowy skupowany jest po najwyższych cenach w historii. Stoi za tym cały łańcuszek zdarzeń. W ubiegłym roku ograniczono pogłowie trzody, bo pasze były bardzo drogie. Od stycznia do lipca ceny wieprzowiny wzrosły o 2,5 proc., do końca roku mogą podskoczyć jeszcze o kolejne 2,5 proc.
Ponadto do końca roku makarony mogą zdrożeć o 2,5 proc., a chleb o niespełna 1 proc. Analitycy prognozuje także wzrost cen ryb, ryżu (słaby złoty), kawy, która drożeje na światowych giełdach oraz herbaty, za którą stoi mniejsza globalna produkcja.
portlaspozywczy.pl/Gazeta Wyborcza



