W poznańskim ZOO po sezonowej przerwie otwarto motylarnię. Motyle latają wokół zwiedzających, można wyciągnąć rękę i czekać, aż przysiądą.
– Reagują na kolory, kto jest ubrany kolorowo, ma większą szansę, że przyciągnie motyla – opowiada Jacek Pałasiewicz, opiekun motyli.
Okazów jest ponad 200, gatunków kilkanaście, m.in. z Tajlandii, Malezji, Filipin, Brazylii, Ameryki Środkowej. Co dwa tygodnie do poznańskiego ZOO dostarczane są przesyłki z poczwarkami nowych motyli. Można tu zobaczyć, jak z poczwarki wykluwa się motyl.
W sobotę nie było jeszcze w motylarni gatunku największego motyla na świecie – Attacus atlas dopiero się wykluwał. Ten największy okaz – o rozpiętości skrzydeł dochodzącej do 30 cm – żyje najkrócej, tylko jeden-dwa dni. Inne żyją średnio od czterech do sześciu tygodni. Motylarnia będzie otwarta do 2 września.
Źródło: Gazeta Wyborcza



