Problemy z polskimi drogami

Plan na siedem lat: ponad 64 mld zł z Unii na drogi. Kolejne 20 mld na kolej. – Nie oddamy ani jednego euro – zapewnia Ministerstwo Transportu. Wykonawcy podkreślają: może zabraknąć robotników i materiałów do budowy!

Polskie drogi to dziś wielki plac budowy – a rozkopanych i remontowanych jezdni będzie jeszcze więcej. Powód? Na inwestycje drogowe dostaniemy z Unii, tylko w ramach programu Infrastruktura i Środowisko – 11 mld euro. Z wkładem własnym na budowę i remonty dróg będziemy mieli (w latach 2007-13) 16 mld euro, czyli lekko licząc 64 mld zł.

Dzięki nim ma powstać w Polsce 500 km autostrad, ponad 1600 km dróg ekspresowych, do remontu trafi tysiąc kilometrów linii kolejowych.

A to nie jedyne wielkie inwestycje w Polsce – w tym samym czasie będziemy budować też autostrady w systemie koncesyjnym, drogi lokalne z pieniędzy samorządów i oczyszczalnie ścieków. Kto to wszystko zbuduje i z jakich materiałów?

Włodzimierz Krysiński z zarządu Zakładu Napraw Infrastruktury w Stargardzie Szczecińskim mówi, że już ma problem ze znalezieniem pracowników do naprawy i modernizacji infrastruktury kolejowej.

– Kilka lat temu na nabór przychodziło kilkadziesiąt często dobrze wykształconych osób, teraz tylko kilka i to o niskich kwalifikacjach – mówi. W woj. zachodniopomorskim, podobnie jak w innych częściach kraju, zlikwidowano system szkolnictwa zawodowego. – Były szkoły kolejowe w Stargardzie i w Szczecinie, ale je zamknięto. W ten sposób powstała pustka pokoleniowa – mówi Krysiński. Za kilka lat będzie to ogromnym problemem, bo obecnie absolwenci szkół kolejowych mają po 50 lat, a nowych brakuje.

– Nie można z dnia na dzień stać się specjalistą w branży budowlanej. Już słyszeliśmy o firmach, które z powodu braku pracowników pomimo podpisania kontraktów nie mogły ruszyć z robotami – mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu. Jego zdaniem problem jest mniejszy, jeżeli idzie o zwykłych robotników. Największe zagrożenie to odpływ za granicę wykwalifikowanych robotników – majstrów i operatorów maszyn budowlanych.

Ilu pracowników budowlanych brakuje? Tego nie wiadomo, bo nikt nie prowadzi statystyk. Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB) wysłał ankiety z takim pytaniem. Chce pokazać rządowi, jak duży to problem.

W wyścigu do budowy drożeją też – i stają się trudno dostępne – materiały budowlane. Brakuje np. kruszywa na podbudowy dróg i autostrad. – Być może trzeba je będzie sprowadzać z zagranicy – mówi Kozioł. Podobnie jest na kolei. – W ciągu roku ceny szyn wzrosły o około 20 proc., wyroby z miedzi jeszcze więcej – mówi Włodzimierz Krysiński.

Źródło: wnp.pl

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *