Przedstawiamy kolejne stanowisko w sprawie turystyki, tym razem nadesłane przez PSL.
Zależy nam na szybkim rozwoju gospodarczym naszego kraju. Wiąże się z tym polityka wsparcia tych dziedzin, które posiadają dodatni wpływ na bilans płatniczy, gwarantują podatkowe wpływy do budżet i zmniejszenia bezrobocia. Wykorzystując wszystkie możliwe instrumenty, jakimi dysponuje państwo trzeba stwarzać im jak najlepsze warunki rozwoju.
Postawmy na turystykę:
1. Jak wynika z analiz, turystyka należy do najbardziej rentownych dziedzin gospodarki. Na dodatek – daje impuls koniunkturalny wielu innym sektorom rynku. W gospodarce rynkowej powinny decydować realne dochody. To, co możemy nazwać „turystyczną akumulacją”, znajduje między innymi odbicie w funduszach pozostałych gałęzi gospodarki, widocznych w efektach wynikających z aktywizowania gałęzi gospodarki nie związanych bezpośrednio z turystyką oraz tej części udziału w PKB i ogólnym zatrudnieniu, które nie istniałoby, gdyby nie związek tych gałęzi z turystyką.
Turystyka, dzięki swej interdyscyplinarności spełnia ważną rolę w kształtowaniu struktur społecznych. Przede wszystkim wpływa na aktywizację zawodową ludności, ponieważ usługi turystyczne świadczone są głównie przez małe i średnie przedsiębiorstwa zatrudniające z reguły poniżej 10. osób. Rozwija się również na terenach, na których inne możliwości pozyskania pracy są ograniczone. Nie do przecenienia jest jej wkład w proces wychowawczy poprzez poznanie i ochronę dóbr kultury i środowiska naturalnego.
2. Szacuje się, że w 2006 roku wkład gospodarki turystycznej w tworzeniu PKB kształtuje się na poziomie przekraczającym 6 proc.
Jak wynika ze statystyk budżetowych polskiej gospodarki – wydatki cudzoziemców w Polsce wyniosły 22,4 mld zł (w tym na żywność ponad 4 mld. zł), co stanowiło 5,2 proc. eksportu ogółem. Mieszkańcy Polski przeznaczyli na podróże krajowe 18,9 mld zł i zagraniczne 6,8 mld zł. Kwoty przeznaczone na podróże służbowe sięgnęły 13,9 mld zł.
W sumie wpływy z gospodarki turystycznej kształtowały się na poziomie 64,7 mld zł.
Zatrudnienie w tym sektorze daleko przekracza milion pracowników, a każde miejsce pracy w turystyce tworzy od 3 do 4 miejsc pracy w infrastrukturze towarzyszącej.
3. W krajach Unii Europejskiej gospodarka turystyczna wytwarza obecnie 11,5 proc. PKB i daje zatrudnienie ponad 24 milionom osób, co stanowi 12,1 proc. ogółu zatrudnionych: co ósme miejsce pracy istnieje dzięki turystyce.
4. Szacuje się, że w ciągu następnych dziesięciu lat popyt turystyczny w krajach unijnych powinien wzrastać o ponad 4 proc. rocznie. Udział gospodarki turystycznej w PKB zwiększy się w 2015 roku do 12,6 proc. Wzrośnie także zatrudnienie, które w 2015 roku osiągnąć powinno poziom blisko 29 mln osób, co stanowić będzie 13,7 proc. ogółu zatrudnionych.
5. Za dziesięć lat, co siódmy zatrudniony w krajach wspólnoty pracował będzie w gospodarce turystycznej. Pozostanie ona jednym z głównych pracodawców i sektorem o najwyższych możliwościach tworzenia nowych miejsc pracy.
W UE popyt turystyczny szacowany jest w tym roku na ponad 1,7 bln euro i w ciągu najbliższych dziesięciu lat powinien się podwoić. Według danych opublikowanych przez Światową Radę Turystyki i Podróży (WTTC) w ubiegłym roku świat zarobił na turystyce astronomiczną sumę ponad 6 bln dolarów. Ta sama organizacja sytuuje Polskę w czołówce, jeśli chodzi o przewidywany popyt na turystykę i podróże.
6. Turystykę można przekuć w sukces narodowy. Przykład irlandzki jest tego najlepszym dowodem. Od 1994 roku turystyka stała się tam ważnym elementem walki z bezrobociem. Samodzielne programy operacyjne dla turystyki pozwoliły Irlandii nie tylko maksymalnie wykorzystać środki UE ale również wypromować kraj, stworzyć miejsca pracy w całej gospodarce turystycznej oraz pomnożyć inwestycje. Przykład irlandzki jest najlepszym dowodem na to, że turystyka, ekologia, niczym nieskażona przyroda i zdrowy styl życia – to szansa dla nas wszystkich. Jak wykazują prognozy Światowej Organizacji Turystyki (WTO), „zielona turystyka”, w tym różne formy turystyki aktywnej, ekoturystyki, turystyki kulturowej są coraz bardziej popularne wśród turystów, podobnie jak wszystkie formy aktywności prowadzące do zdrowego trybu życia. Dotyczy to zwłaszcza Polski i krajów Europy Wschodniej, dla których prognozy WTO na 2020 rok są najbardziej obiecujące. Przewidują bowiem największy udział turystów spośród wszystkich krajów europejskich.
To ogromna szansa dla polskiej turystyki – jednej z najbardziej rentownych dziedzin gospodarki. To szansa na wykreowanie i wypromowanie zdrowego trybu życia, zdrowej, lokalnej kuchni, markowego produktu turystycznego, który w dużym stopniu może zaważyć na wyborze Polski jako kraju atrakcyjnego turystycznie, przyjaznego turystom, bezpiecznego, odkrywającego niezwykłe możliwości obcowania z nieskażoną przyrodą w pobliżu miejskich aglomeracji i ludźmi, którzy kultywując rodzime tradycje starają się ocalić to co zdrowe, przyjazne środowisku, co wyróżnia nas Polaków, mieszkańców Mazowsza – w Europie i na świecie.
7. Szanse związane z EURO 2012. Powierzenie Polsce przez Unię Europejskich Związków Piłkarskich organizacji EURO 2012 stawia nas w grupie szczególnych beneficjentów turystyki. Ale – branżę niepokoi, że obecnymi działaniami administracji państwowej kieruje filozofia zawarta w haśle: „wybudować stadiony i umrzeć”. Dla turystyki oznacza to, że inwestycje związane z technicznym przygotowaniem miejsca zmagać gwiazd futbolu pochłoną środki z unijnej kiesy, które miały pójść na zrównoważony rozwój rynku usług.
8. Najważniejsze problemy:
Nasz kraj nie ma jednolitej, przyjętej przez rząd strategii rozwoju turystyki, co w efekcie oprowadzi do niespójnej polityki przerzucania turystyki i środków na jej rozwój pomiędzy resortami. Tymczasem nasi sąsiedzi – konkurenci na rynku turystycznym – Litwa,. Czechy, Słowacja, wprowadzają zintegrowane programy rozwoju turystyki z wykorzystaniem środków unijnych. Czy w najbliższych latach uda się zrobić tak, aby Polska wykorzystał ogromną pulę środków unijnych? To zależy od gremiów decyzyjnych administracji państwowej i przedstawicieli wielu środowisk.
Co robić?
– nie dopuścić do fuzji POT i PAIiIZ
– żeby turystyka miała wreszcie swoje miejsce – wciąż jest do czegoś doklejana. Ostatnio do sportu.
– Nie ma władz w turystyce – np. w POT. W W-wie wciąż nie ma wydziału turystyki.
– nie ma dobrej informacji turystycznej.
– zwrócić większą uwagę na turystykę przyjazdową
– pomyśleć o lepszej promocji Polski na zewnątrz
– popracować nad współpracą między najwyższymi organami władzy w zakresie turystyki
– docenić ROT-y w promocji turystyki
– podatek VAT – żeby pozostał na poziomie 7 proc.
– zapewnić bezpieczeństwo turystom (latem mieliśmy dość dramatów)
– zwiększyć dostęp młodzieży do turystyki: w stolicy, i nie tylko – wybudować bazę noclegową dla młodzieży, która teraz wędruje po hotelach robotniczych, campingach itd.
– rozwijać tanią turystykę: na świecie powstają tanie hotele, a u nas – pustka. Podobnie z gastronomią – np. w Kijowie są dwa bardzo interesujące lokale (przy głównej ulicy): Zdarowyje buły i Pyzata chata – tam można zjeść bardzo smacznie i niedrogo.



