
Chilijski sektor turystyczny cierpi w wyniku zamieszek w kraju. Protesty rozpoczęte w październiku 2019 roku rzutują negatywnie na cały biznes turystyczny.
Widać to chociażby w statystykach rezerwacji lotów i pokoi hotelowych. W najgorszym momencie zamówienia spadły o ponad 50 procent. Po ogłoszeniu planu reform przez prezydenta, statystyki nieco się poprawiły, jednak oscylują około 30 procent niżej niż przed protestami.
Nim rozpoczęły się zamieszki, sektor podróżny Chile miał się nieco lepiej. Podnosił się po trudnościach, jakie wiązały się z kryzysem waluty w Argentynie. Argentyna jest dla Chile jednym z głównych rynków źródłowych, jeśli chodzi o turystów.
(MMP)
foto: Pixabay




Jedna odpowiedź
ZAWSZE turystyka cierpi gdy politycy „zaglądają do niej” – przykład Polski i pana Gowina (do dzisiaj bałagan) … (KH)