
Po rekordowym 2025 roku turystyka na Seszelach wyraźnie wyhamowała. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 roku archipelag odwiedziło o blisko 12 proc. mniej zagranicznych turystów niż rok wcześniej. Główną przyczyną są zakłócenia w połączeniach lotniczych przez Bliski Wschód.
Od stycznia do maja 2026 roku Seszele odwiedziło 145 858 zagranicznych turystów, co oznacza spadek o 11,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku. Pogorszenie wyników zbiegło się z zakłóceniami w ruchu lotniczym na Bliskim Wschodzie, które ograniczyły dostępność połączeń realizowanych przez największych przewoźników z regionu Zatoki Perskiej.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy zwraca uwagę, że gospodarka Seszeli jest szczególnie wrażliwa na tego typu wydarzenia. Około 60 proc. zagranicznych turystów dociera na wyspy z przesiadką w Doha, Dubaju lub Abu Zabi, dlatego każda przerwa w funkcjonowaniu tych portów lotniczych szybko przekłada się na liczbę przyjazdów. Turystyka pozostaje najważniejszym sektorem gospodarki kraju, odpowiadając za znaczną część wpływów dewizowych i tysiące miejsc pracy.
Największym rynkiem źródłowym pozostaje Europa, z której w pierwszych pięciu miesiącach roku przyjechało ponad 106 tys. turystów, czyli niemal 73 proc. wszystkich odwiedzających. Kolejne miejsca zajęły Azja i Afryka. Mimo słabszego początku roku władze pozostają umiarkowanymi optymistami, przypominając, że w 2025 roku Seszele osiągnęły rekordowy wynik blisko 399 tys. zagranicznych gości.
Eksperci podkreślają jednak, że dalszy rozwój turystyki będzie w dużej mierze zależał od stabilizacji sytuacji geopolitycznej i przywrócenia pełnej siatki połączeń lotniczych przez kraje Zatoki Perskiej. To właśnie sprawna komunikacja lotnicza pozostaje kluczowym czynnikiem dla utrzymania wzrostu ruchu turystycznego na wyspach.



