Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zbada budowaną autostradę A1. CBŚ zatrzymało osiem osób podejrzanych o kradzież dolomitu z budowy trasy i zastępowanie go piaskiem. GDDKiA twierdzi, że według jej wstępnych informacji kruszywo pobierano z okolic nitki autostrady, a nie z samej trasy.
Informację o tym, że przy budowie autostrady miało dochodzić do nadużyć, otrzymali funkcjonariusze CBŚ. Po donosie funkcjonariusze postanowili obserwować teren.
Policja przekazała, że jednej nocy funkcjonariusze zauważyli, jak robotnicy z gotowego już odcinka drogi wykopują dolomit i ładują go do ciężarówki. Dziury wypełniali zaś ziemią z kopalnianych hałd. Wykopany kruszec za kilka dni miał ponownie trafić na budowę autostrady, a potem po raz kolejny zostać wydobyty. Za każdym razem firma zajmująca się tym przedstawiała rachunki zakupu nowego kruszywa.
W czasie akcji zatrzymano osiem osób, w tym szefa szajki, który próbował uciec. Wszystkim grozi im do 10 lat więzienia. Sprawa jest rozwojowa.
Wykop, z którego wywożono dolomit, miał kilkadziesiąt metrów długości, był szeroki na prawie dziesięć metrów i głęboki na około dwadzieścia. Zdaniem prokuratury, tylko w ciągu jednej nocy z budowy wyjeżdżało nawet kilkadziesiąt samochodów wyładowanych dolomitem. Śledczy podejrzewają, że trwało to wiele miesięcy i wartość skradzionego kruszywa szacują na około milion złotych.
O takiej wartości, na poczet przyszłych kar, policjanci zabezpieczyli trzy ekskluzywne samochody oraz maszyny budowlane. Marcin Hadaj, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad w TVN24 oświadczył jednak, że według ustaleń GDDKiA autostrada nie jest zbudowana na piachu.
– Ustalenia są na tyle optymistyczne, że pozwalają nam twierdzić, że do tych kradzieży dochodziło w okolicach autostrady, a nie na samej autostradzie – czyli nie w tym miejscu, w którym będą poruszać się kierowcy w 2012 roku – zapewniał rzecznik.Hadaj wyjaśnił, że w okolicach odcinka autostrady jest bardzo duża hałda, w której znajduje się dolomit i to z niej kruszec miał być wykradany. Podkreślił, że nie leży ona w jurysdykcji GDDKiA. Powiedział też, że prace na tym odcinku autostrady nie zostały przerwane. Inaczej twierdziła śląska policja.Rzecznik poinformował również, że w sprawie tej zostanie przeprowadzone "niezwykle skrupulatne" dochodzenie. Zostało ono zlecone laboratorium drogowemu z Kielc, którego pracownicy pobiorą próbki z wnętrza autostrady. Badanie ma dowieść z jakiego materiału była budowana. Hadaj zapewnił, że GDDKiA wyciągnie konsekwencje służbowe wobec osób odpowiedzialnych za ewentualne uchybienia podczas nadzoru inwestycji.
Policja poinformowała natomiast, że wszczęto śledztwo, podczas którego zostaną wykonane ekspertyzy nt. tego, czy kradzież kruszyw miała wpływ na trwałość nowej autostrady.
Autostrada A1 ma połączyć Gdańsk z Gorzyczkami na południu kraju. Według planów, większość odcinków miała być gotowa przed Euro 2012. Z informacji policjantów wynika, że podobnych wykopalisk mogło być dużo więcej.
źródło: tvn24.pl



