Amerykańska linia lotnicza Southwest w miniony poniedziałek odwołała 70 lotów z powodu piątkowego incydentu, kiedy to jeden z samolotów typu Boeing 737 musiał wylądować awaryjnie w Arizonie. Lot 812, kierujący się z Phoenix do Sacramento, został przerwany po 20 minutach od wystartowania – w kadłubie powstało półtorametrowe rozdarcie, które zaczęło się powiększać.
Samolot pasażerski, którego dach rozdarł się na wysokości ponad 11 km nad Arizoną, miał aktywny żywot – średnio wznosił się i lądował ponad 7 razy w ciągu dnia w ciągu ostatnich 15 lat. Prawdopodobnie za każdym razem rozwijały się mikroskopijne uszkodzenia aluminiowej powłoki, które po 39 000 lotach w końcu doprowadziły do powstania ponad metrowej długości rozdarcia kadłuba.
Sytuacja zaistniała ok. 18 i pół minuty po opuszczeniu lotniska Phoenix Sky Harbor International Airport, kiedy ponad lukiem bagażowym powstała dziura. Piloci ogłosili stan zagrożenia i zawrócili Boeinga 737 spowrotem na lotnisko do Yumy. Pomimo znacznej dekompresji i ciśnienia „wysysającego” na zewnątrz, nikt nie został ranny. Zadecydowała o tym odległość pasażerów od rozdarcia oraz ich pasy bezpieczeństwa. Nagrania ze zdarzenia zostały wysłane w celu zbadania do Waszyngtonu.
Na mocy decyzji FAA, ze względów bezpieczeństwa, 175 Boeingów z linii 737 ma zostać dokładnie sprawdzonych pod względem technicznym. Spośród nich, 80 jest zarejestrowanych w Stanach Zjednoczonych – prawie wszystkie należą do Southwest Airlines, właściciela uszkodzonego samolotu. Blisko 700 lotów tej linii zostało odwołanych z tego powodu. Jak do tej pory, w 5 przypadkach odkryto uszkodzenia podobne do tych, jakie prawdopodobnie miał samolot lecący nad Arizoną.
Władze Southwest Airlines zapewniają, że kilka dni przed zdarzeniem samolot przeszedł rutynową kontrolę, a rok temu całościowy przegląd okresowy. Winą chętnie obarczają Boeinga, mówiąc że ich linia nigdy nie była informowana, że istnieje potencjalne zagrożenie rozerwania się spojenia aluminiowych paneli w modelu 737-300. „To samolot zaprojektowany przez Boeing, to samolot wyprodukowany przez Boeing” – powiedziała rzecznik Sothwest, Linda Rutherford – „jest dla nas zastanawiające, dlaczego napotykamy problemy związane z powłoką”. Przedstawiciele Boeinga odmówili odpowiedzi na komentarz Rutherford.
– Odwołano 70 spośród 3 400 lotów, jakie zwykle odbywamy dziennie. Wszystkie starsze modele Boeingów niż 737-300 przeszły dodatkową kontrolę, większość samolotów powróciła już do użytku. Jak dotąd, inspekcja wykryła uszkodzenia w dwóch innych Boeingach – powiedziała Whitney Eichinger, rzecznik prasowy linii.
Przez cały weekend zarząd linii odwołał 600 lotów, by móc w tym czasie przeprowadzić kontrolę modeli 737-300 pod kątem pęknięć kadłubów oraz stopnia zmęczenia materiału.
– Spodziewane jest, że ukaże się specjalna broszura kierowana do wszystkich operatorów modeli Boeing 737-300 opisująca procedury inspekcji, zwłaszcza dla tych samolotów, które są wybitnie często używane – powiedział przedstawiciel lotnictwa.
Model Boeing 737, o wąskim kadłubie, jest najlepiej sprzedającym się modelem. Obecnie we flocie powietrznej USA znajduje się około 280 modeli 737-300, na całym świecie jest ich ponad 900.
James Higgins, analityk z Soleil Securities, również wypowiedział się w tej sprawie. Jego zdaniem, odwołanie lotów spowoduje co prawda widoczne straty w budżecie Southwest, lecz nie sądzi on by te skutki były trwałe. Linia lotnicza zamknie trwające transakcje z AirTran Holdings najdalej w drugim kwartale.
Opracowała: Bogumiła Smolarek, Kamil Mucha



