
Stan wyjątkowy na Malediwach, decyzją tamtejszego parlamentu został przedłużony o kolejne 30 dni. Kryzys polityczny przyczynia się do poważnych strat w gospodarce. Z powodu niestabilnej sytuacji politycznej turyści masowo odwołują rezerwacje pobytu na Malediwach.
Decyzję o przedłużeniu stanu na nadzwyczajnym posiedzeniu parlamentu podjęło 38 parlamentarzystów, przy bojkocie przedstawicieli opozycji. Opozycyjni politycy twierdzą, że do przyjęcia decyzji – zgodnie z konstytucją – potrzeba było co najmniej 43 głosów. Przedłużenia stanu wyjątkowego chciał prezydent Abdullah Jamen.
Od 5 lutego na Malediwach do aresztu trafili m.in były prezydent kraju oraz sędzia Sądu Najwyższego. USA, Indie i Kanada apelują do władz Malediwów o przywrócenie porządku w kraju. Wiele państw wydało też ostrzeżenia przed podróżami na Malediwy.
źródło: IAR / onet
foto: Shutterstock



