Stan wyjątkowy w Meksyku miał silny wpływ na hotelarstwo w tym kraju. Według danych STR, w okresie od końca kwietnia do pierwszych dni maja, współczynnik obłożenia obiektów hotelowych w Meksyku malał stopniowo, aż jego spadek wyniósł 50 punktów procentowych. „Meksykańskiej turystyce zaszkodziła także zła reklama dotycząca sytuacji niebezpieczeństwa, powstała w wyniku epizodów przemocy” – tłumaczy Jan Freitag, wice prezes Global Development. Wpływ grypy A/H1N1 był bardzo poważny, ale problemy mogą zostać rozwiązane jeszcze przed latem, jak twierdzą analitycy STR.
Opr. Elżbieta Buczkowska



