Studypress – Jarmarki świąteczne w Niemczech

 

Niemieckie jarmarki (Christkindlesmarkt) to barwna i różnorodna oferta handlowa oraz miejsce spotkań towarzyskich – ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Adwent w tradycji ewangelickiej wiąże się z radością, a nie z wyciszeniem i skupieniem duchowym.
Najstarszym jarmarkiem jest drezdeński. W stolicy Saksonii, jarmark odbywa się już po raz 576 a swą nazwę (Striezelmarkt) zawdzięcza nazwę drożdżowej, plecionej bułce (Striezel), która obecnie zamieniła się w drezdeński Christstollen – tradycyjne ciasto z bakaliami.
Drezno zaprasza na jarmark codziennie do 24 grudnia w godz. 10-21.

Frankfurt nad Menem na swoim jarmarku gości co rok około 3 milionów odwiedzających. Na 200. stoiskach oferowane są przysmaki kulinarne, potrawy regionalne, słodkości świąteczne, ozdoby choinkowe i wyroby rzemieślnicze. Towarzyszą temu występy chórów i solistów z repertuarem kolęd. Na wszystkich jarmarkach napojem nr 1 jest Glühwein. To czerwone grzane wino z przyprawami korzennymi w cenie ok. 5-6 euro (w tym zastaw za okolicznościowy kubek – 2-3 euro). Strzelista choinka ustawiona jest przed ratuszem. A między stoiskami – drewniana karuzela – jak z odległego dzieciństwa. Tłem dla oświetlonych kramów jest pierzeja Starówki zrekonstruowanej stosunkowo niedawno (lata 70/80), zniszczonej, jak reszta miasta – podczas II wojny światowej. Frankfurt zaprasza na swój jarmark codziennie do 22 grudnia w godz.: 10:00-21:00 (pon.-sob.), 11:00-21:00 (niedz.).

W Wiesbaden odwiedzamy Sternschnuppenmarkt („Jarmark Spadającej Gwiazdki”), rozłożony między neogotyckim kościołem protestanckim (Marktkirche), parlamentem Hesji a Ratuszem.
Wiesbaden jest pełnym uroku, zadbanym miastem leżącym nad prawym brzegiem Renu, u podnóża gór Taunus. Przyciąga przede wszystkim gorącymi źródłami (aż 26), odkrytymi i wykorzystywanymi już 2000 lat temu  przez Rzymian.
Wokół miasta, na wzgórzach, rozciągają się pasy winnic. Tydzień Win z regionu Rheingau przyciąga koneserów win musujących produkowanych w okolicach Wiesbaden.
Ale na jarmarku króluje Glühwein, który rozgrzewa zmarzniętych mieszkańców i turystów. Głodnym oferuje się kartoflankę, kiełbaski grillowane, pieczone ziemniaki, żeberka i niezliczoną ilość słodyczy, szczególnie z marcepanu. Serca piernikowe w różnych rozmiarach ozdobione napisami, przypominają te na stoiskach polskich jarmarków.
W okresie adwentu, przy gmachu teatru, działa lodowisko z zapleczem gastronomicznym.
Tuż obok, przy jednej z głównych ulic rośnie szpaler platanowców. Zadbane drzewa są istotnym elementem krajobrazu miejskiego Wiesbaden.

Miastem o zupełnie innym klimacie jest Heidelberg n. rzeką Neckar –  stary wiekiem, młody duchem… Najstarsze wzmianki w dokumentach o Heidelbergu pochodzą z roku 1196. Tutaj założono w roku 1386 pierwszy uniwersytet na terenie dzisiejszych Niemiec. Mimo grudniowych mrozów o każdej porze dnia mija się grupy turystów. Są od rana na wzgórzu zamkowym i przy stoiskach 6 jarmarków bożonarodzeniowych (przeważająca liczba Japończyków i Chińczyków). Wieczorem, urokliwe, wąskie uliczki wypełnia tłum mieszkańców i studentów, którzy po skończeniu zajęć spieszą na spotkania, by przy Glühweinie, stekach czy kiełbaskach spędzić czas do zamknięcia stoisk, a potem przenieść się do jednego z 250 lokali gastronomicznych, znajdujących się w obrębie Starego Miasta.
Miasto przetrwało wojnę bez zniszczeń. Na początku lat 70. ubiegłego wieku władze miasta
zakończyły proces rewitalizacji Starego Miasta, wpływając tym na zmianę struktury społecznej mieszkańców tej dzielnicy. Dzisiaj jest piękną wizytówka miasta. Zamek (Heidelberger Schloss) – pałac gotycko-renesansowy, rozbudowywany i przebudowywany od XIII wieku (z największą na świecie beczką na wino), liczne galerie i muzea, propozycje imprez całorocznych, jarmarki świąteczne, liczne sklepy – to turystyczna oferta Heidelbergu.
Aura zimowa, tak zmieniająca wygląd miast niemieckich, nie przeszkadza mieszkańcom w poruszaniu się po starych, śliskich brukach…. rowerami. Wiesbaden, Heidelberg i Norymberga to miasta o sporych różnicach poziomów. Stare centra usytuowano nad rzekami, a nowsze części miast na otaczających wzgórzach. Rowerowe zmagania mieszkańców, pokonujących zaśnieżone ulice wzbudzają podziw.

Oficjalna ceremonia otwarcia Christkindlesmarktu (Jarmarku Dzieciątka Jezus) w Norymberdze skupiła w tym roku 25 tys. gości. Zgodnie z tradycją jarmark otwiera Dzieciątko Jezus, które wygłasza specjalną formułę z galerii górującego nad rynkiem Kościoła Najświętszej Marii Panny. W niemieckiej tradycji postać ta odgrywana jest przez dziewczynkę, mieszkankę Norymbergii, wybieraną przez mieszkańców co dwa lata. Po upływie kadencji dziewczynka jest emisariuszką norymberskiej tradycji wśród emigrantów niemieckich za oceanem.

Imponujący widok – 182. stoisk z bogactwem wyrobów cukierniczych, przede wszystkim – pierników. Są one produktem eksportowym Norymbergii. Chronione przez cukierników tajemnicą przepisy, mówią jedynie, że ilość mąki nie może przekroczyć 10% całej masy ciasta. Przyprawy korzenne i ogromne ilości bakalii. Większe i mniejsze formy pierników w czekoladzie. Bywają serca lub okrągłe krążki lukrowane, albo w polewie czekoladowej, w przezroczystych, celofanowych opakowaniach, ale przede wszystkim w puszkach, zdobionych motywami architektonicznymi Norymbergii.

Oczywiście, jak w każdym mieście, tutaj także mamy ogromny wybór „galanterii marcepanowej”. Marcepanowe warzywa, owoce, kiełbaski, bałwanki, krasnale itp. Przy licznych stoiskach z Glühweinem robi się tak tłoczno, że zwiedzający z trudem przeciskają się między rozmawiającymi. Na scenie ustawionej u stóp Kościoła Najświętszej Marii Panny co wieczór odbywają się koncerty.
Osobno wystawiają się miasta partnerskie. Ten mini jarmark cieszy się dużym zainteresowaniem. Kraków eksponuje szopkę, anioły i… bursztyny; Praga – bombki, Wenecja – maski, Werona – panettone, grappę, parmezan; Glasgow – kilty, kapelusze, szaliki i krawaty, whisky, wyroby ciastkarskie Walkers, likiery, masła czekoladowo-orzechowe. 

W długich pelerynach z kapturami na głowach przemierzają zaśnieżone zaułki Norymbergii z lampionami lub pochodniami tzw. strażnicy nocni. Otoczeni turystami – snują opowieści i legendy związane z miastem. Atrakcją jarmarku jest przejażdżka dyliżansem pocztowym.
A na rozgrzanie… Glühwein i kiełbaska norymberska z podgrzaną kapustą i sałatką ziemniaczaną.
Jarmark czynny jest od poniedziałku do czwartku: godz. 9:30-20:00, w piątek i sobotę: godz. 9:30-22:00, w niedzielę: 10:30-20:00. 24 grudnia, ostatni dzień: godz. 9:30-14:00.

dróż studyjną zorganizowała
Niemiecka Centrala Turystyki, działająca w ramach Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej
przy udziale Biur Marketingu Frankfurtu n. Menem, Wiesbaden, Heidelbergu i Norymbergi.

Fot. Anna Tyrakowska

Frankfurt nad Menem

Cały album

 

 


 

Heidelberg

 

 

Cały album

 


 

Norymberga

 Cały album 

 


 

 Wiesbaden

Cały album

 

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *