Szef przeżywającego poważny kryzys Airbusa, Christian Streiff, podał się do dymisji po zaledwie trzech miesiącach – donosi niemiecka agencja DPA, powołując się na informacje mające się ukazać w poniedziałek we "Frankfurter Allgemeine Zeitung" ("FAZ") i "Financial Times Deutschland".
Rzecznik EADS (zachodnioeuropejskiego koncernu aerokosmicznego mającego 80 procent udziałów w konsorcjum Airbus) poproszony przez DPA o komentarz odmówił, twierdząc, że chodzi o "pogłoski".
Według "FAZ" Streiff złożył dymisję kilka dni temu i została ona przyjęta, choć nie podano tego jeszcze do publicznej wiadomości.
We wrześniu Airbus poinformował o trzecim już z kolei przesunięciu terminu dostaw pierwszych seryjnych egzemplarzy największego pasażerskiego samolotu na świecie – A380. Jako przyczynę zwłoki podaje się kłopoty z okablowaniem samolotu.
Kilka dni temu EADS przyznał, że opóźnienie produkcji A380 może zagrozić przyszłości projektowanego samolotu pasażerskiego dalekiego zasięgu A350.
A350 ma być odpowiedzią Airbusa na szerokokadłubowy samolot pasażerski Boeing 787 Dreamliner, który zapewnił już swemu producentowi wiele zamówień. Pierwsze egzemplarze Dreamlinera mają trafić do użytkowników w 2008 roku, czym wyprzedzi on konkurencyjną maszynę o cztery lata.
Sytuacja jest dla Airbusa tym trudniejsza, że pierwsza wersja A350 spotkała się z negatywną oceną wielu potencjalnych klientów, którzy zażądali poszerzenia kadłuba samolotu. Zgodnie z ich życzeniami opracowywany jest obecnie zmodyfikowany wariant A350 XWB (Xtra Wide Body).
Źródło: Puls Biznesu