
W połowie kwietnia w Pekinie, odbywały się targi COTTM 2018, China Outbound Travel & Tourism Market. Podczas trzech dni imprezy targowej, przedstawiciele branży turystycznej, bez udziału klientów indywidualnych spotykali się, nawiązywali kontakty, wymieniali doświadczeniami, zawierali umowy.
Rok 2018 ogłoszony został Rokiem turystyki Unii Europejskiej w Chinach. Wystąpienie krajów europejskich na Outbound Travel & Tourism Market są jednym z przedsięwzięć biznesowych w ramach przyjętego programu wydarzeń z okazji 2018 China-UE Tourism Year. COTTM są najdłużej działającymi w CHRL targami rynku turystyki wyjazdowej.
Tegorocznym COTTM towarzyszy konferencja obejmująca problematykę współpracy w zakresie turystyki pomiędzy Chinami i Unią Europejską, która poświęcona jest między innymi kwestiom popularyzacji podróży rodzinnych do Europy oraz promocji europejskich, ponadregionalnych produktów turystycznych. W trzydniowej imprezie branżowej B2B w Pekinie, bierze udział przeszło 4,5 tys. przedstawicieli chińskich biur podróży i organizatorów zagranicznych wyjazdów.
Na stoisku Polskiej Organizacji Turystycznej przeprowadzono ponad 60 spotkań z przedsiębiorcami turystycznymi i biurami podróży. Rozmowy koncentrowały się głównie na informacjach dotyczących nowych produktów turystycznych tworzonych przede wszystkim pod kątem indywidualnych zainteresowań i tematycznych programów pobytowych, wypoczynku w gronie rodziny, a także nowych grupowych tras objazdowych po naszym kraju, udziału w wydarzeniach kulturalnych w 2018 i w przyszłym roku oraz zagadnienia związane z turystyką konferencyjną.
W strategii rozwoju turystyki przyjazdowej do Polski realizowanej przez Polską Organizację Turystyczną, Chiny znalazły się na pierwszym miejscu wśród rynków pozaeuropejskich. Intensywne, wielostronne działania POT podniosły zainteresowanie chińskiego sektora turystyki wyjazdowej propozycjami wypoczynku i organizacji spotkań biznesowych w naszym kraju. W 2017 roku liczba gości z Państwa Środka odwiedzających Polskę wzrosła o ponad połowę, osiągając poziom ponad 130 tysięcy podróżnych z chińskimi paszportami.
źródło: POT




3 Responses
Bardzo dobry kierunek -zChin do Europy przez Polske. Już dwukrotnie było to sygnalzowane przy okazji wizyt z Polski na najwyższym szczeblu ale niższe szczeble jakoś nie chwytają tego tematu. Do promocji Polski można wykorzystać Chinczyków mających w Polsce biznesy. Zauważam ponad to że z Azji z Chin I Japonii oraz Korei Płd. przylatują samoloty do Berlina do Pragi jeżdżą z nimi po Europie polskie i czeskie autobusy ale są inni posrednicy którzy zarabiaja duże pieniadze. Może POT coś zrozumie i coś zrobi.
POT zrozumiał, powstał z kolan i właśnie się zabiera za rynek malezyjski oraz miniaturowy Singapur, które dla przyjazdów do Europy, w ogóle się nie liczą! Podobno nawet /informacje od rozbawionych pracowników POT!/ delegowano do ZOPOT w Londynie nową dyrektorkę – specjalistkę od nieruchomości, która non stop podróżuje na trasie Londyn-Far East i twierdzi, że sciągnie do Polski pół Azji…
Wiem, że brzmi to groteskowo, ale może Redakcja TTG spytałaby ministra Bańkę i prezesa POT, kto tam miewa tak idiotyczne i kosztowne dla budżetu pomysły??!
W chińskiej turystyce wyjazdowej dużo się dzieje, i wzrosty są oczywiste- o ile rząd ChRL nie nałoży embarga, na wyjazdy, jak np na Tajwan, czy do Tajlandii. Biorąc pod uwagę fakt, że w ubiegłym roku było zrealizowanych ok 136 MLN wyjazdów zagranicznych z Chin, a wydatki w trakcie tych podrózy przekroczyły 260 miliardów USD to jest to bardzo efektywny „soft- power”, który może być coraz częściej stosowany przez Chiny. 130 tys wizyt w Polsce to dobry wzrost (60%) ale wciąż dużo poniżej 1% wszystkich wyjazdów. O ile mniej by ich było, gdyby nie działał tam POT? Pewnie tego się nie dowiemy. Wolałbym raczej odwrotne podejście: co musimy zrobić, żeby uzyskać 1 MLN jak Austria, czy chociażby 500 tys jak Czechy?
Generalnie niską świadomość marki „Polska” w Chinach potwierdza moja ostatnia rozmowa z sekretarzem Ambasady ChRL w Warszawie, która twierdzi, że mimo, iż mamy już te 130 tys Chińczyków, to trudno zauważyć jakiekolwiek działania tu na miejscu, np żadnych objaśnień czy informacji w j. chińskim, czy minimalna liczba miejsc oferujących oryginalną kuchnię chińską.
Bez tego będzie trudno.
Jeszcze słowo o samych targach COTTM- miałem okazję uczestniczyć zarówno w targach, jak i konferencji poświęconej promocji Europy. Czy było tam 4.5 tys ludzi z branży- trochę wątpię. A jeżeli faktycznie było, to czy maksymalnie wykorzystaliśmy ten potencjał, przeprowadzając „tylko” 60 spotkań?