Z tajlandzkiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych nadchodzą zapewnienia o bezpiecznej sytuacji w kraju. „Zdarzenia mające ostatnio miejsce były wolnym wyrazem demokracji ludu” – twierdzi minister Tarit Jarungwat – „i nie wywarły absolutnie żadnego oddźwięku na życiu codziennym obywateli i turystów, ograniczając się do strefy rządowej. Nie zanotowano żadnych zakłóceń w wykonywaniu usług, a więc i żadnych kłopotów dla miejscowych i obcokrajowców. Ze swej strony rząd jest w pełni zaangażowany w poszukiwanie szybkiego, a przede wszystkim pokojowego rozwiązania wszystkich kwestii. Chcemy jednocześnie zachęcić do dalszego postrzegania Tajlandii jako idealnej destynacji turystycznej i biznesowej”.



