Duża scena, ciekawi ludzie, wspaniałe koncerty – tego można było się spodziewać tylko po tegorocznym festiwalu Przystanku Woodstock w Kostrzynie nad Odrą.
Kumka Olik, Materia, Łąki Łan – to tylko niektóre zespoły, które uczestniczyły w sierpniowym festiwalu. W tym roku organizatorzy zaskoczyli nas dwoma projektami : projektem Republika, gdzie został zagrany koncert poświęcony Grzegorzowi Ciechowskiemu i jego zespołowi, oraz projektem poświęconym muzyce Marka Grechuty.
Plateau zaprezentował bardziej i te mniej znane utwory z repertuaru Marka Grechuty. Mogliśmy też posłuchać zespołu Enej i Piotra Bukartyka.
Skindread z Newport w Wielkiej Brytanii był jednym z głównych zespołów, które brały udział w tegorocznym przystanku. Połączenie metalu, punka, reggae i dancehallu wszystkim przypadło do gustu. Śpiewu, tańca pogo i okrzyków radości nie było końca. Zabawa była przednia.
Jednak największym zaskoczeniem był koncert zespołu The Prodigy. Było na nim ponad 700 tys. osób. Jest to nie lada zaskoczenie. Nikt nie spodziewał się tak dużej frekwencji. Pierwszy raz mogliśmy usłyszeć muzykę elektryczną, jakże odmienną od tradycyjnego metalu. To dowód na to, że różnice w upodobaniach muzycznych nie są przeszkodą do tego, by wziąć udział w Przystanku Woodstock i świetnie się bawić.
Andżelika Pasternak



