We wtorkowe popołudnie karaibską wyspę Haiti nawiedziło silne trzęsienie ziemi
o sile 7 stopni w skali Richtera. Po wstrząsie głównym nastąpiło 24 nieco mniejszych wstrząsów wtórnych. Epicentrum trzęsienia ziemi znajdowało się 15 km od stolicy państwa, Port-au-Prince. Wskutek katastrofy zginęły lub uznano za zaginione tysiące ludzi, w tym wielu turystów. Rząd Haiti szacuje, że zginąć mogło nawet 100 tysięcy osób, a według Międzynarodowego Czerwonego Krzyża trzęsienie ziemi dotknęło bezpośrednio ponad
3 miliony mieszkańców.
Podczas trzęsienia ziemi uległo zniszczeniu wiele hoteli, w tym popularny dla Europejczyków i Amerykanów Hotel Mantana, w którym przebywało 300 gości. Tylko 100 z nich udało się przeżyć, los pozostałych nie jest znany. Haiti w ostatnich latach rozwijało swoją infrastrukturę, by przyciągnąć zachodnich turystów. Zmodernizowano lotnisko w stolicy oraz zapowiedziano budowę dodatkowego portu lotniczego. Inwestycje w tym kraju zapowiadały także duże sieci hotelowe (Best Western, Hilton, Choice Hotels). Wszystkie te plany zostały zniszczone przez katastrofę, gdyż priorytetem teraz będzie odbudowa domów i infrastruktury komunalnej. Dodatkowym problemem jest niewielka siła władz, anarchia i bieda, co z pewnością utrudni akcję ratowniczą.
Karaibska Organizacja Turystyczna złożyła kondolencje rodzinom ofiar i zaoferowała swoją pomoc, zarówno finansową jak i organizacyjną. Podobny gest uczyniły niemal wszystkie państwa rozwinięte i Bank Światowy.
Opracował: Andrzej Bućko



