Celem wchodzącej w życie nowelizacji ustawy o usługach turystycznych jest poprawa zabezpieczenia klientów w razie kłopotów biura podróży. Niedawna upadłość biura Selectours wyraźnie pokazuje, że bankructwa nie są domeną tylko firm-krzaków. Mogą dotknąć także dobrze postrzeganych na rynku przedsiębiorców legitymujących się prestiżowymi certyfikatami. Klient nie ma więc możliwości ustrzec się przed niewypłacalnym operatorem.
Znowelizowane przepisy nakładają na firmy organizujące imprezy turystyczne konkretne obowiązki. Mają one zapewnić klientom w razie swojej niewypłacalności:
– pokrycie kosztów powrotu z imprezy turystycznej do miejsca wyjazdu lub planowanego powrotu,
– zwrot wpłat wniesionych tytułem zapłaty za imprezę, gdy z przyczyn dotyczących organizatora turystyki, pośrednika turystycznego albo osób, które działają w ich imieniu – impreza nie zostanie zrealizowana,
– zwrot części wpłat odpowiadający części imprezy, która nie zostanie zrealizowana z przyczyn dotyczących organizatora lub osób, które działają w jego imieniu.
Zabezpieczeniem przed takimi sytuacjami mają być gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe albo umowy ubezpieczenia na rzecz klientów. Muszą być wyższe niż obecnie. Specjaliści z branży szacują, że dwu- lub nawet pięciokrotnie. Czyli suma gwarancyjna wzrośnie z 6 proc. do 12 lub nawet 30 proc. rocznego przychodu.
Przedsiębiorcy z branży turystycznej na bardzo istotne z punktu widzenia działalności firmy informacje dotyczące ustawy będą musieli poczekać nawet do grudnia. Ustawa daje bowiem trzy miesiące na przygotowanie rozporządzeń dotyczących wzoru gwarancji i wysokości sumy gwarancyjnej. Zdaniem operatorów, poza obowiązkowymi ubezpieczeniami, powinien powstać jeszcze fundusz zabezpieczający. Wtedy można by np. nie ściągać turystów od razu do kraju, ale opłacić hotel i pozwolić im zostać do końca pobytu. W tym celu napisali list do premiera.
Nowelizacja normuje też kwestie reklamacji wycieczek. Zainteresowani będą mieli na to 30 dni od powrotu z imprezy. Jeśli przez kolejne 30 dni firma nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji ta zostanie uznana za uzasadnioną.
Zmieniona ustawa o usługach turystycznych (DzU nr 106, poz. 672) wprowadza też ważne dla branży zmiany w kodeksie wykroczeń. Ograniczeniem wolności albo grzywną karani będą przewodnicy i piloci, którzy wprowadzają w błąd co do swoich uprawnień, a także organizatorzy wypoczynku, którzy kłamią na ten temat swoim klientom. Takiej samej karze podlegają firmy turystyczne niezgłaszające do rejestru organizatorów turystyki informacji o zawieszeniu działalności.
Znowelizowane przepisy nakładają na firmy organizujące imprezy turystyczne konkretne obowiązki. Mają one zapewnić klientom w razie swojej niewypłacalności:
– pokrycie kosztów powrotu z imprezy turystycznej do miejsca wyjazdu lub planowanego powrotu,
– zwrot wpłat wniesionych tytułem zapłaty za imprezę, gdy z przyczyn dotyczących organizatora turystyki, pośrednika turystycznego albo osób, które działają w ich imieniu – impreza nie zostanie zrealizowana,
– zwrot części wpłat odpowiadający części imprezy, która nie zostanie zrealizowana z przyczyn dotyczących organizatora lub osób, które działają w jego imieniu.
Zabezpieczeniem przed takimi sytuacjami mają być gwarancje bankowe lub ubezpieczeniowe albo umowy ubezpieczenia na rzecz klientów. Muszą być wyższe niż obecnie. Specjaliści z branży szacują, że dwu- lub nawet pięciokrotnie. Czyli suma gwarancyjna wzrośnie z 6 proc. do 12 lub nawet 30 proc. rocznego przychodu.
Przedsiębiorcy z branży turystycznej na bardzo istotne z punktu widzenia działalności firmy informacje dotyczące ustawy będą musieli poczekać nawet do grudnia. Ustawa daje bowiem trzy miesiące na przygotowanie rozporządzeń dotyczących wzoru gwarancji i wysokości sumy gwarancyjnej. Zdaniem operatorów, poza obowiązkowymi ubezpieczeniami, powinien powstać jeszcze fundusz zabezpieczający. Wtedy można by np. nie ściągać turystów od razu do kraju, ale opłacić hotel i pozwolić im zostać do końca pobytu. W tym celu napisali list do premiera.
Nowelizacja normuje też kwestie reklamacji wycieczek. Zainteresowani będą mieli na to 30 dni od powrotu z imprezy. Jeśli przez kolejne 30 dni firma nie ustosunkuje się na piśmie do reklamacji ta zostanie uznana za uzasadnioną.
Zmieniona ustawa o usługach turystycznych (DzU nr 106, poz. 672) wprowadza też ważne dla branży zmiany w kodeksie wykroczeń. Ograniczeniem wolności albo grzywną karani będą przewodnicy i piloci, którzy wprowadzają w błąd co do swoich uprawnień, a także organizatorzy wypoczynku, którzy kłamią na ten temat swoim klientom. Takiej samej karze podlegają firmy turystyczne niezgłaszające do rejestru organizatorów turystyki informacji o zawieszeniu działalności.
Opracował: Andrzej Bućko



