Podczas XII Targów Turystyki i Wypoczynku LATO 2007 (20-22 kwietnia) odbyło się kilka konferencji. Tematem jednej z nich były: „Fundusze strukturalne dla turystyki w latach 2007-2013”. Organizatorami spotkania był Departament Turystyki w Ministerstwie Gospodarki i Polska Izba Turystyki.
Ministerstwo Gospodarki było reprezentowane przez: Elżbietę Wyrwicz – dyrektora Departamentu Turystyki i Marcina Korolca – podsekretarza Stanu, który jest formalnie odpowiedzialny za sprawy turystyki w Polsce. Konferencję bardzo sprawnie prowadził Jan Korsak – prezes Polskiej Izby Turystyki.
W pierwszej części spotkania sympatyczna, kompetentna osoba, sprawnie posługująca się urządzeniami audiowizualnymi przedstawiła zebranym ładną polszczyzną wizję turystyki na lata 2007 – 2013. Prezenterka omówiła szczegółowo różne możliwości pozyskiwania funduszy na turystykę, które umiejętnie wykorzystane umożliwią rozwój tej dziedziny gospodarki.
Zainteresowanie konferencją było duże, zebrało się około stu osób, reprezentujących państwowy i prywatny sektor rynku turystycznego.
Głos w dyskusji zabrali m.in.: Waldemar Błaszczuk – sekretarz Polskiego Zrzeszenia Hoteli, Iwona Kulesza z Federacji Pilotów i Przewodników, właściciel obiektu turystycznego, Zbigniew Kowal i Maria Fudała z TTG Polska.
Korzystając z obecności podsekretarza stanu, zadający pytania liczyli na rzeczowe, profesjonalne odpowiedzi w kwestiach bulwersujących środowisko turystyczne. Poruszone sprawy to m.in.: nieobsadzone od dawna stanowisko prezesa Polskiej Organizacji Turystycznej, dwukrotna próba powołania na szefa organizacji osób niekompetentnych, stworzenie, na trzy miesiące komisji, której zadaniem jest ustalenie kryteriów, jakie powinien spełniać prezes POT-u, pozostawiający wiele do życzenia procedury wyłaniania dyrektorów POIT-ów, pozyskiwanie i rozliczanie środków unijnych, kształcenie kadr dla turystyki, problem szarej strefy, głównie w pilotażu i przewodnictwie, rozliczanie funduszy przyznanych na EURO 2012; promocja Polski w telewizji publicznej, promocja Polski na arenie międzynarodowej.
Dodajmy, że z inicjatywy Polskiej Izby Turystyki te pytania zostały przekazane do Ministerstwa Gospodarki na kilka dni przed ta konferencją. Zatem zebrani oczekiwali jasnych i kompetentnych wyjaśnień, przedstawienia planu szybkiego rozwiązania nabrzmiałych problemów. Spotkało ich jednak srogie rozczarowanie.
Podsekretarz stanu z Ministerstwa Gospodarki, Marcin Korolec wykazał się, zresztą nie po raz pierwszy – brakiem zarówno wiedzy merytorycznej, jak i kompetencji, a także woli stworzenia chociażby pozornego wrażenia, że liczy się z przedstawicielami branży, a w zasadzie przemysłu turystycznego.
Wypowiedź pana Marcina Korolca to źle budowane zdania, z brakiem zachowania podstawowej wiedzy o mijescu podmiotu i orzeczenia, pozbawione płynności, wypowiadane z fatalną dykcją, co stwarzało efekt „mamrotania” . Mówca był słabo słyszany (pomimo doskonałego nagłośnienia) i rozumiany nawet przez osoby siedzące w pierwszych rzędach.
Przedstawiciele branży nie kryli rozczarowania: nie na takiego przedstawiciela Ministerstwa Gospodarki czekali. Jeśli ten pan jako podsekretarz stanu w Ministerstwie Gospodarki tak prezentuje się wśród fachowców, to strach pomyśleć jakie skutki będzie miała taka władza. Obrona przez atak to infantylny sposób odpierania zarzutów. Przykładem może być stwierdzenie p. Marcina Korolca, że brak prezesa POT jest winą Rady POT-u. To ona, zdaniem pana ministra nie chce powołać prezesa.
Pan Marcin Korolec podczas swojego wystąpienia wciąż wykazywał się brakiem elementarnej wiedzy na tematy związane z turystyką. Jednemu z uczestników np. pogratulował, że nawet udało mu się wypełnić wniosek unijny.
Wystąpienie sekretarza stanu było żenujące i przypominało jeden z odcinków „Badziewiaków”. Wątpliwym staję się to, że turystyka będzie traktowana tak, jak na to zasługuje. Wątpliwym jest fakt, że Minister Gospodarki uświadomi sobie i doceni fakt, że przemysł turystyczny przynosi do wspólnej narodowej kasy dochód rzędu wielu miliardów euro rocznie?
Branża turystyczna kategorycznie domaga się aby Polska Organizacja Turystyczna mogła realizować swoje cele statutowe, zamiast przekonywać decydentów o sensie swojego istnienia. Branża turystyczna liczy na to, że Minister Gospodarki nie będzie już więcej bojkotował gospodarki turystycznej. Branża turystyczna wyraża życzenia, by na następnych spotkaniach p. Marcin Korolec był przygotowanym wysokim urzędnikiem państwowym. W przeciwnym wypadku zwróci się do posłów o odwołanie niekompetentnego pana zajmującego niewłaściwe miejsce na koszt podatników.



