Turystyka kosmiczna

Według prognoz specjalistów rok 2012 miał być rokiem przełomowym dla branży kosmicznej i turystyki, jaka stara się na jej polu znaleźć godne miejsce dla siebie. Niedawny historyczny i zapierający dech w piersiach wyczyn Austriaka Felixa Baumgartnera udowodnił, że naukowcy mieli rację i sprawił, że na nowo odżyły pytania o sens i przyszłość turystyki kosmicznej.
    Mimo że rozwija się ona najczęściej i najsprawniej w pobliżu wielkich portów kosmicznych to i tak cieszy się wciąż rosnącą popularnością i nie jeden z nas zastanawia się kiedy zacznie być ona nie tylko obiektem westchnień, ale również celem, który można zrealizować.
    Na razie oprócz dostaw towarów na Międzynarodową Stację Kosmiczną oraz lotów suborbitalnych (czyli nawet do 100 km nad powierzchnią Ziemi)typowo komercyjnych lotów w kosmos nie wykonuje się. Lot suborbitalny nie jest zapewne szczytem marzeń wielu śmiałków chcących podbić świat, w każdym tego słowa znaczeniu, ale daje satysfakcję przebywania w kosmosie.
    Dużo mówiło się o komercjalizacji takich lotów. Nawet po wprowadzeniu ich w życie na naprawdę szeroką skalę i tak na długi czas pozostaną domeną najbogatszych. Federalna Administracja Lotnictwa podała, że przy takiej tendencji (która bez wątpienia wciąż będzie rosnąć w siłę) turystyka kosmiczna może przynieść nawet 10 mld dolarów zysku w ciągu jednej dekady.
    Czy jest to tylko rozrywka dla najbogatszych? Bez wątpienia nie. Otwarcie podniebnej przestrzeni nie tylko zaspokoi ludzką ciekawość i chęć poznawania świata, ale także przyczyni się do rozwoju mediów, nauki, szkolnictwa i firm z branży kosmicznej.

Anna JArkiewicz

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *