Parlament Europejski zatwierdził z Ministerstwem Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA przyjęty wcześniej projekt o udostępnianiu danych pasażerów. Posłowie uważają, że takie podejście podyktowane jest potrzebą skutecznego zwalczania terroryzmu i przestępczości.
Nowa umowa przygotowana na podstawie decyzji Parlamentu Europejskiego umożliwia organom właściwym UE i USA dostarczania sobie nawzajem 19 różnego rodzaju informacji o pasażerach linii lotniczych podróżujących z kontynentu na kontynent.
Wymiana informacji obejmuje nazwiska, adresy i numery telefonów. W „pewnych przypadkach”, jak stwierdzono na stronie Parlamentu Europejskiego, lista może zawierać informacje na temat pochodzenia, poglądów politycznych, życia osobistego, a nawet nawyków żywieniowych. Obie strony gwarantują przestrzeganie ścisłej prywatności. Nie zważając na gwarancje ze strony USA i UE, eksperci uważają, że wyeliminowanie przecieków w tej sprawie nie będzie łatwe.
Pozostaje pytanie: jak długo informacje będą przechowywane, w jaki sposób będą wykorzystywane, a co najważniejsze – kto dokładnie otrzyma do nich dostęp?
Nowa umowa przygotowana na podstawie decyzji Parlamentu Europejskiego umożliwia organom właściwym UE i USA dostarczania sobie nawzajem 19 różnego rodzaju informacji o pasażerach linii lotniczych podróżujących z kontynentu na kontynent.
Wymiana informacji obejmuje nazwiska, adresy i numery telefonów. W „pewnych przypadkach”, jak stwierdzono na stronie Parlamentu Europejskiego, lista może zawierać informacje na temat pochodzenia, poglądów politycznych, życia osobistego, a nawet nawyków żywieniowych. Obie strony gwarantują przestrzeganie ścisłej prywatności. Nie zważając na gwarancje ze strony USA i UE, eksperci uważają, że wyeliminowanie przecieków w tej sprawie nie będzie łatwe.
Pozostaje pytanie: jak długo informacje będą przechowywane, w jaki sposób będą wykorzystywane, a co najważniejsze – kto dokładnie otrzyma do nich dostęp?
Anna Jarkiewicz



