
Zakłócenia lotów spowodowane awariami kontroli ruchu lotniczego w Wielkiej Brytanii mogą utrzymywać się przez wiele dni.
Sekretarz transportu Mark Harper poinformował, że nie ma szybkiego sposobu na rozwiązanie problemu i zajmie to minimum kilka dni.
Poniedziałek był dniem chaosu w brytyjskim lotnictwie po awarii informatycznej kontroli ruchu lotniczego. Kontrolerzy ruchu lotniczego byli zmuszeni do ręcznego rejestrowania planów lotów.
Harper powiedział, że nie ma dowodów na cyberatak. „Wystąpił problem techniczny z systemem planowania lotu, który zostanie szczegółowo przeanalizowany” – powiedział.
Według danych Cirium, w poniedziałek na brytyjskich lotniskach odwołano 790 lotów. Stanowi to 27 proc. wszystkich zaplanowanych odlotów. Odwołano także podobną liczbę przylotów.
Heathrow najbardziej ucierpiało z powodu odwołanych lotów, za nim znalazło się Gatwick i Manchester.



