Liczba turystów amerykańskich odwiedzających Kenię może wzrosnąć o 10-15%, w następstwie wyboru Baraka Obamy na nowego prezydenta USA, a to ze względu na jego kenijskie korzenie. Takie przypuszczenia wygłosili przedstawiciele kenijskiego Biura Turystyki podczas WTM w Londynie, życząc sobie, żeby „fala Obamy” przyniosła destynacji nową popularność. Jeden z kenijskich organizatorów turystyki przygotowuje już trasę safari śladami rodziny nowej głowy państwa amerykańskiego. Nadzieja na zwiększenie napływu turystów po wyborze Obamy pojawiła się także w miasteczku położonym na zachodnim wybrzeżu Japonii, które nazywa się właśnie Obama. „Może teraz łatwiej będzie rozpowszechniać i zapamiętywać nazwę naszego miasta” – stwierdził jego burmistrz, Koji Matsuzaki. Cała społeczność świętowała wybór nowego prezydenta USA, promując przy tej okazji slogan: „Obama for Obama”.



