Całą obwodnicę Augustowa czeka najpewniej los analogicznej inwestycji pod Wasilkowem – całkowite wstrzymanie budowy. Taką decyzję, na razie nieprawomocną, podjął w piątek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Od kilku miesięcy zajmuje się on legalnością pozwolenia na budowę. Zdaniem kilku organizacji pozarządowych i Rzecznika Praw Obywatelskich ten dokument, wydany w lutym przez wojewodę podlaskiego, jest niezgodny z polskim prawem. Na razie sędziowie nie rozstrzygnęli tej kwestii i nie wiadomo, kiedy to zrobią. W piątek postanowili jednak, że do tego czasu prac budowlanych na całej długości inwestycji prowadzić nie wolno.
W uzasadnieniu decyzji sędziowie stwierdzili m.in., że dalsze prowadzenie robót może spowodować trudne do odwrócenia skutki, zwłaszcza na obszarach chronionych. Przebiega przez nie jedna trzecia 17-km obwodnicy, do której zastrzeżenia ma również Komisja Europejska. Na jej wniosek legalnością inwestycji zajmuje się także Europejski Trybunał Sprawiedliwości. W sierpniu rząd postanowił, że do czasu wydania przez niego wyroku nie będzie prac na terenach chronionych. W piątek polscy sędziowie, zawieszając pozwolenie na budowę, orzekli, że to wstrzymanie prac zależy wyłącznie od dobrej woli inwestora, i że trzeba je wzmocnić sądowym nakazem. Decyzja WSA nie jest prawomocna.
Odwołać się od niej w ciągu tygodnia może Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego, który uprawomocnił w maju pozwolenie na budowę.
Źródło: Gazeta Wyborcza Białystok



