Wzrost cen w europejskich hotelach

Wiosną, gdy robi się coraz cieplej, wzrasta zainteresowanie ofertami turystycznymi. Jednocześnie wzrastają także ceny pokoi w wielu europejskich hotelach, głównie w tych, które znajdują się w największych miastach Starego Kontynentu.
Z największym wzrostem cen możemy się spotkać w Stambule, Wiedniu, Rzymie i Amsterdamie. Zarazem najmniejszy wzrost cen odnotowano w Paryżu i Londynie, jak donosi trivago Hotel Price Index, które sporządza co miesiąc zestawienie cen za wynajem pokoju w największych hotelach Europy.
Ceny zmieniają się właściwie z tygodnia na tydzień. Bowiem jeszcze w lutym za wynajem pokoju w rzymskim hotelu trzeba było zapłacić około 104 euro, podczas gdy już w marcu ceny te plasowały się na poziomie około 130 euro. Łatwo można więc policzyć, że w ciągu niecałego miesiąca ceny te wzrosły o ponad 20 procent. Takie wzrosty odnotowano także w hotelach znajdujących się w stolicy Francji czy Wielkiej Brytanii. Tylko, że tam różnica w opłatach za pokój pomiędzy tymi wnoszonymi w lutym a tymi z marca to zaledwie 6 procent. Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że w Londynie ceny za nocleg zawsze są wyższe niż chociażby w Wiecznym Mieście, ponieważ w Londynie średnia opłata za noc w hotelu wynosi około 180 euro a w Paryżu około 160 euro.
Analizując koszty noclegu w największych brytyjskich miastach, można zauważyć zaskakującą prawidłowość. Otóż na terenie Wielkiej Brytanii są – poza Londynem – miasta, w których w ciągu ostatnich kilkunastu dni odnotowano wzrost cen za usługi hotelarskie. Do tego grona można zaliczyć także Brighton oraz Bristol, gdzie ceny wzrosły od 6 do 11 procent. Jednocześnie w niektórych dużych miastach na Wyspach Brytyjskich można zauważyć spadek cen w porównaniu z ubiegłym miesiącem. Do takich ewenementów można zaliczyć Edynburg oraz Glasgow, gdzie ceny i tak od lat zaliczają się do najniższych w Wielkiej Brytanii. Tendencja wzrostowa udzieliła się także brytyjskim sąsiadom Irlandczykom. Obliczono, że w Dublinie w ciągu ostatnich kilku dni ceny wzrosły o 7, 5 procenta, ale nadal utrzymują się na stosunkowo niskim poziomie wynoszącym około 100 euro.
Liderami wśród najdroższych miast Europy nadal są Londyn, Paryż oraz Genewa. Co prawda istnieją nieliczne wskaźniki dowodzące, że w tych trzech już od lat najdroższych miastach Starego Kontynentu odnotowano jednak spadki cen. Jednak analizując koszty ponoszone przez gości w poszczególnych hotelach tych miast łatwo można zauważyć, że ceny te wzrosły. Oprócz tej trójki do najdroższych miast Europy w marcu zaliczono m. in. Sztokholm, Kopenhagę i Oslo. Mimo to wzrost cen w tych miastach nie był drastycznie wysoki, bo wyniósł od 1 do 5 procent, podczas gdy we wspomnianych przeze mnie Amsterdamie, Wiedniu i Rzymie wzrost ten to około 20 procent.
Na takiej sytuacji korzystają miasta znajdujące się na drugim biegunie, czyli te w których ceny za nocleg są najniższe. Zaliczyć do nich można Ateny, w których odnotowano wzrost cen, ale i tak za nocleg w stolicy Grecji nadal płacimy jedną z najniższych stawek w Europie. Podobnie sytuacja wygląda w Berlinie, gdzie mimo wzrostu cen o 7 procent w porównaniu do poprzedniego miesiąca nadal za nocleg płacimy około 100 euro.
Wiosna to okres, w którym sezon turystyczny powoli budzi się do życia i to wpływa na zmiany cen w usługach świadczonych przez hotele. Jednak mimo to każdy mądrze poszukujący miejsca do wypoczynku turysta może znaleźć ofertę na miarę zasobów swojej kieszeni, bo wzrosty, choć widoczne wszędzie, nie w każdym miejscu są drastyczne.

Patrycja Bereta

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *