Zabierz język na wakacje

Stare przysłowie mówi, że podróże kształcą. Zwiedzając kolejne zakątki świata poznajesz nie tylko statyczne, stałe i niezmienne elementy krajobrazu. Mijasz majestatyczne ruiny irlandzkiego zamku… i co dalej? W tym momencie do pracy rusza język.

Aby czegoś dowiedzieć się o zabytku, należy w minimalnym stopniu opanować podstawowe zwroty w języku urzędowym danego kraju. Co oczywiste, niewielu z nas wyrusza w podróż tylko i wyłącznie po to, aby szlifować swoje zdolności lingwistyczne. Taki rodzaj turystyki poznawczej, zwany turystyką lingwistyczną uprawiany jest głównie przez ludzi młodych, których nie stać na drogie hotele ani posiłki w renomowanych restauracjach. Nie zależy im na luksusach, ale na rozwijaniu się i poznawaniu nowych miejsc. Pragną oni lepszej przyszłości, do której dążą poprzez naukę języków obcych i zdobywanie doświadczenia. Najczęściej wybierany jest język angielski, który jest wręcz obowiązkowym podpunktem każdego podania o pracę. W związku z tym, najbardziej popularnym kierunkiem pośród osób zainteresowanych turystyką lingwistyczną jest Wielka Brytania. Popularne są podróże przy wykorzystaniu komunikacji miejskiej czy też pociągów, często organizuje się niedrogie obozy językowe dla młodzieży, gdzie łączy się zwiedzanie z nauką języka obcego – jest to dobre rozwiązanie dla studentów i osób uczących się.

Co jasne, podczas takich podróży największy nacisk należy położyć na szlifowanie zdolności językowych, ale przy okazji możesz pokochać  dany kraj i  język obcy staje się bardziej przyswajalny, chcesz go jak najszybciej poznać. Uczysz się wręcz nieświadomie, a czas spędzasz przyjemnie – nie spędzasz go na monotonnym powtarzaniu regułek, masz styczność z „żywym” językiem, którego nigdy nie poznasz w szkolnej ławie. Co więcej, żaden, nawet najlepszy pedagog nie jest w stanie zastąpić dialogu z „native speakrem” (rodzimym użytkownikiem danego języka).  Podczas rozmowy z  lokalnym przewodnikiem o historii wspomnianego już zamczyska przyswajasz sobie elementy języka potocznego, przełamujesz barierę psychiczną i strach przed popełnieniem błędów językowych  – stają się one zupełnie nieistotne.

Kolejnym dużym plusem na konto tego rodzaju turystyki jest to, że do nauki języków obcych poza granicami rodzimego kraju nie potrzebujesz pięknej pogody ani dużych finansów. Dobrym rozwiązaniem jest wyjazd poza sezonem wakacyjnym, co pomoże oszczędzić nieco funduszy. Wszak o każdej porze roku masz możliwość rozmowy z rodzimymi mieszkańcami danego kraju, którzy ułatwią Ci naukę języka obcego, w sposób najszybszy i najbardziej efektywny.

Natalia Zalopana

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *