Zaciekłe spory agentów – czy zapłacą za to brytyjscy turyści?

Właściciel greckiej agencji turystycznej zagroził, że wielu turystów z Wielkiej Brytanii zostanie pozostawionych samym sobie na lotniskach. Wszystko z powodu długów – po upadku, a następnie likwidacji firmy Taxi Transfers, jej dostawcy stracili tysiące euro.

Deborah Hills, jedna z poszkodowanych, podkreśla, że jej firma Best of Zante straciła na tej współpracy 6 tys. euro. Kobieta wciąż czeka na spłatę długu, jednak sprawa się komplikuje – aktywa zlikwidowanego Taxi Transfers zostały odsprzedane brytyjskiej firmie Cabfind, która prowadzi wygodny system wyszukiwania i zamawiania wolnej taksówki. Rzecznik firmy Cabfind zrzeka się wszelkiej odpowiedzialności za nieuregulowane rachunki Taxi Transfers.

Hills oświadczyła, że ani ona, ani inni dostawcy z firm pokrewnych Zante, których również nie spłacono, nie będą przyjmować dalszych zamówień ze strony Cabfind. – Dług w wysokości 6 tys. euro to dla nas – małej rodzinnej firmy – naprawdę ogromna strata. Mimo oświadczeń zamieszczonych przez Cabfind w prasie turystycznej, głoszących, że skontaktowali się oni ze wszystkimi dostawcami i wszyscy zgodzili się kontynuować współpracę, ja mogę państwa zapewnić, że do nas podobna wiadomość nie dotarła. Nikt się z nami w żaden sposób nie kontaktował. Po prostu przysyłają nam zamówienia, jakby się nic nie stało – powiedziała Hills. – Myślę, że wszyscy powinni zdać sobie sprawę, że jeśli agencje turystyczne będą zamierzały pracować z firmami, które nie płacą swoim dostawcom, ich klienci znajdą się w końcu na lotnisku, pozostawieni samym sobie. Nikt nie zapewni im żadnej obsługi.

Hills oświadczyła również, że w miniony wtorek odbyła spotkanie z nieopłaconymi kierowcami taksówek i nastroje były bardzo pesymistyczne.- Czasy są wystarczająco ciężkie, jak również sytuacja ekonomiczna w Grecji. Nie potrzeba nam dodatkowych zmartwień. Kierowcy nie będą pracować dla żadnej firmy, nieważne jak dużej, jeśli istnieje jakakolwiek możliwość, że podobny incydent się powtórzy – komentuje.

Mark Sutton, dyrektor i udziałowiec Taxi Transfers, wraz z sześcioma innymi dawnymi współpracownikami, zasilił personel Cabfind. Odrzuca on skargi ze strony Zante.
– Całe zamieszanie wywołała jedna pani, którą zdenerwowała niezapłacona faktura. Prawda jest taka, że już z nią nie pracujemy i o to cały ten krzyk. Mamy nowy kontrakt z nowym dostawcą spośród firm pokrewnych Zante – powiedział.
Sutton przyznaje, że pięć zamówień zostało wysłanych do Hills w wyniku pomyłki, ale zostały już przełączone do nowego dostawcy – Hellenic Tours. – Żaden spośród naszych 95 dostawców, łącznie z tym największym, nie powiedział, że nie będzie kontynuował współpracy z nami. Podpisaliśmy już z nimi nowe umowy. Wygląda na to, że pani Hills jest jedyną niezadowoloną osobą w całej tej sytuacji.

Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony Hills: – Sutton rozmawiał z nami normalnie, również na temat rachunku, dopóki nie wyszła na jaw likwidacja firmy. Przecież to szalone, że jego firma może zrobić cokolwiek, a później się z tego wykręcić. My jesteśmy małym przedsiębiorstwem i będziemy tkwić w powstałej sytuacji.

Best of Zante nadal odczuwa skutki znacznie większej straty po upadku firmy Kiss Flights w 2010. Wówczas długi wynosiły łącznie 30 tys. euro – pech chciał, że wydarzenie miało miejsce w samym środku sezonu letniego, gdy już podjęto rezerwacje hoteli. 

opr. Natalia Wiśniewska

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *