Założeniem tego pomysłu było przejechanie w 80 dni najdłuższej i nazwanej najbardziej zieloną, ze względu na fakt sprzyjania środowisku naturalnemu, trasie pojazdami typu „emission free” napędzanymi energią słoneczną.
Z czterech drużyn reprezentujących cztery kontynenty, które podjęły się wyzwania, trzy: TREV – australijski trzykołowiec, prowadzony przez niemiecką grupę Vectrix – zeroemisyjny skuter turystyczny i motocykl szwajcarskiej drużyny Oerlikon Solar Racing zakończyły swoją trasę w europejskiej siedzibie ONZ. Aż 188 dni zajęło przejechanie 27000 km, z czego 80 dni trwał sam przejazd.
Główną przeszkodą, z jaką przyszło im się zmierzyć był problem częstego ładowania akumulatorów, które nie wytrzymywały na tak dalekich odległościach.
– Szczególnie ciężko było w niektórych momentach członkom naszego zespołu z Chin i Rosji – powiedziała Alexandra James, jedna z 12 ochotników, którzy mieli okazję prowadzić australijski trzykołowiec. – W niektórych sytuacjach musieli być podpięci bezpośrednio do zasilacza, aby móc uzyskać niezawodne źródło zasilania – było to dużym wyzwaniem.
„Zero Race” dowiódł, że pojazdy napędzane czystą, odnawialną energią są równie efektywne jak pojazdy napędzane benzyną z tym, że te pierwsze nie emitują szkodliwych zanieczyszczeń.
Opracowała: Anna Marszałek



