O podróżach do Tajlandii mówi Justyna Szymańska, właścicielka warszawskiej agencji turystycznej AZUL HOLIDAY.
TTG: Tajlandia- kierunek zimowych wypraw Polaków. Turystyczna perła Indochin. Sąsiaduje z Laosem, Kambodżą, Malezją oraz Birmą. Przyciąga urodą plaż i niezwykłych zabytków kultury. Jednak to gorący klimat magnetyzuje spragnionych ciepła rodaków, zgodzi się Pani ze mną?
Justyna Szymańska: To prawda. Tropikalny klimat Tajlandii sprzyja Europejczykom najbardziej od listopada do końca marca, wtedy temperatury nie przekraczają 30 stopni Celsjusza. W okresie od czerwca do września trwa pora deszczowa. Pada zwykle nocą, a w ciągu dnia nie dłużej niż godzinę. Wizyta w okresie monsunowym, choć przeplatana deszczem, ma swój urok i jest okazją do poznania prawdziwego oblicza kraju, bo wtedy właśnie natężenie turystów spada. Jeśli jednak naszym celem jest stabilna pogoda, słońce i niezmienna temperatura wody, sięgająca 29 stopni C, to ten kierunek warto obrać właśnie teraz.
TTG: Tajlandia to odległy kraj również pod względem kultury, czy wybierając tę destynację powinniśmy się czegoś obawiać?
J.Sz:. To zupełnie bezpieczny kraj pod wieloma względami. Turysta nie musi obawiać się zemsty Faraona, ani też innych trawiennych niedomagań. Wprawdzie zaleca się kupowanie tylko butelkowanej wody, ale klienci AZUL HOLIDAY nigdy nie narzekali na podobne dolegliwości nawet przy ryzykownym jedzeniu wprost z ulicznych barów. Doskonała kuchnia i bezpieczna flora bakteryjna sprawią, że Tajlandia jest atrakcyjna zarówno dla singli, jak i rodzin z dziećmi.
TTG: Czy różnice kulturowe narzucają jakieś szczególne zachowania?
J.Sz.: Warto pamiętać, że Tajlandia jest monarchią konstytucyjną i królowi Ramie IX należy się bezwzględny szacunek. Z adekwatną powagą należy traktować również wizerunki Buddy, a wchodząc do świątyni, mieć zakryte ramiona i nogi.
TTG: Zabytki architektury wpisane na listę dziedzictwa UNESCO, egzotyczna fauna i flora, bajkowe nadmorskie pejzaże. Jak zaplanować urlop, żeby nic nam nie umknęło?
J.Sz.: Tras po Tajlandii jest bardzo wiele. Będąc tam pierwszy raz, koniecznie należy zobaczyć Bangkok. Stolica to prawdziwy miks kultury tradycyjnej i nowoczesności. Wysokie drapacze chmur i biurowce z centrami medytacyjnymi na dachach, robią niezwykłe wrażenie.
TTG: Co warto zobaczyć w samym Bangkoku?
J.Sz.: W sercu mieści się Pałac Królewski, obowiązkowy punk na mapie miasta. Można tam spędzić niemal cały dzień. Dla wielbicieli kultury buddyjskiej ważnym punktem z pewnością jest Świątynia Szmaragdowego Buddy i Wat Pho, gdzie znajduje się słynny Budda leżący.
TTG: Na południe od Bangkoku, tuż nad Zatoką Tajską leży słynna Pattaya. Czy Pani zdaniem to dobra baza wypadowa ?
J.Sz.: Zdecydowanie tak. To kurort, który nigdy nie zasypia. Centrum imprezowe Tajlandii. Przy Walking Street mieszczą się same dyskoteki i puby. Nocą miasto tętni ich muzyką. Wśród nocnych atrakcji szczególną sławą cieszy się Alcazar Show- występy grup transseksualnych, na które wpuszczane są również dzieci. Z Pattayi można wybrać się na trwającą dwa dni wycieczkę do Kambodży, żeby zobaczyć słynne świątynie w Angkor Wat i Bayon. Można też popłynąć na jedną z urokliwych wysepek, żeby odetchnąć od zgiełku głośnego kurortu.
TTG: A co powie Pani o złej sławie Pattayi? Nie przeszkadza turystom podróżującym wraz z dziećmi?
J.Sz. Wybierając Pattayię na swój wypoczynek wraz z rodziną, warto poszukać hoteli oddalonych od głośnego i zatłoczonego centrum. W okolicy kilku lub kilkunastu kilometrów od centrum jest wiele obiektów gwarantujących spokój, relaks oraz dobre zaplecze sportowo- rekreacyjne, ważne dla rodziców i ich pociech. Rodzinom zawsze polecamy wybranie się na wycieczkę do wioski słoni, gdzie można zobaczyć te olbrzymy oraz podejrzeć pracę mahoutów, czyli ich opiekunów. Jest to doskonała okazja do zrobienia ciekawych zdjęć i niezapomniana przygoda zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.
TTG: Tajlandia to ponoć kraj orchidei, słoni i plaż. Gdzie najlepiej osiąść, by móc tego wszystkiego doświadczyć?
J.Sz: Zatoka Tajska liczy ponad 750 rajskich wysepek, które są alternatywą dla głośnej Pattayi. Większe wyspy z bardziej rozwiniętą infrastrukturą, jak Phuket i Koh Samui lub bardziej dziewicze jak np. Koh Samet. Zarówno na mniejszych, jak większych wyspach można korzystać w pełni z uroków przyrody. Amatorów spokojnego relaksu skierowałabym raczej w mniej komercyjne miejsca. Chang, Phi Phi.
TTG. Azul Holiday współpracuje z największymi organizatorami turystycznymi, które oferują zwykle zorganizowaną turystykę. Czy Pani biuro ma w swojej ofercie coś dla bardziej niezależnych turystów?
J.Sz. Azul Holiday specjalizuje się w wyszukiwaniu ciekawych propozycji turystycznych. Współpraca z najlepszymi jest gwarancją jakości. W swojej ofercie mamy bogaty wachlarz wycieczkowy. Wykupienie całego pakietu jest niezwykle korzystne z wielu powodów. Przede wszystkim klient nie musi się o nic martwić. Wszystko jest zorganizowane tak, by np. nie tracić czasu w kolejkach do kas biletowych. Dzięki temu w stosunkowo krótkim czasie może zobaczyć wiele kluczowych miejsc. Jeśli zgłosi się do nas klient z prośbą o pomoc w zaplanowaniu bardziej niezależnego wyjazdu, również jesteśmy w stanie pomóc. Współpracujemy z lokalnymi biurami w Tajlandii, które na miejscu pomagają nam w zorganizowaniu niekomercyjnych wypraw.
Paulina Krajewska



