Zjawiskowe klasztory

Zapierające dech w piersiach widoki, niebotyczne klify i mistyczna aura starożytnych pustelni. Wyznawcy zarówno chrześcijaństwa, jak i religii Wschodu, od tysiącleci zakładali wspólnoty w trudnodostępnych miejscach, by z dala od pokus doczesnego żywota wstępować na ścieżkę duchowej doskonałości. Oto najbardziej zachwycające klasztory świata, do których docierają tylko najwytrwalsi podróżnicy.

Skellig Michael (Irlandia)

Skellig Michael

Fani „Gwiezdnych wojen” doskonale pamiętają scenę z najnowszej części kosmicznej epopei. Zjawiskowa górzysta wysepka rzucona w bezkres oceanu, targana przez wichry i smagana przez ryczące fale. Tutaj, pośród ruin starożytnej świątyni rycerzy Jedi, dochodzi do niezwykłego spotkania… Jeśli myśleliście, że tak oniryczna sceneria mogła powstać jedynie przy pomocy komputerowo generowanych efektów specjalnych, byliście w błędzie. To miejsce istnieje naprawdę i nazywa się Skelling Michael. Tę właśnie niedostępną wyspę u południowozachodnich wybrzeży Irlandii za dom obrali w VII wieku iryjscy mnisi, którzy mieszkali tu przez ok. 800 lat. Do dziś zachowały się ślady ich obecności w postaci kościoła, cel mniszych, cmentarza, czy stromych kamiennych schodów. Dostęp na Skelling jest ograniczony ze względu na cenne zabytki, niebezpieczną przeprawę morską oraz w celu ochrony siedlisk ptaków zamieszkujących wyspę. W tym samym czasie może tu przebywać maksymalnie 180 osób, a rocznie Skelling odwiedza średnio 11 tys. turystów. Ze względu na warunki żeglugi, wycieczki przybijają do brzegów wyspy jedynie w sezonie letnim. Ekipa filmująca „Gwiezdne wojny” otrzymała zezwolenie na realizację scen i powróciła tu również przy okazji kręcenia VIII części sagi.

Meteory (Grecja)

Meteory

Położony w środkowej Grecji masyw górski składa się z potężnych skał o wysokich na wieleset metrów pionowych ścianach. Na ich wierzchołkach, bądź wykute w zboczach, znajdują się średniowieczne klasztory tworzące razem niezwykły zespół podniebnych zabudowań. „Legenda głosi, że św. Atanazy, by założyć pierwszy monastyr, wzniósł się na wierzchołek góry, niesiony na skrzydłach orła” – opowiada Ewelina ze Sky4Fly.net. Z całą pewnością ludzie oraz zaopatrzenie potrzebne mnichom do życia i budowy klasztorów było pierwotnie wciągane na szczyty przy użyciu specjalnych wież-dźwigów, zaopatrzonych w liny i sieci. Dziś część klasztorów udostępniono dla zwiedzających i, by ułatwić im wspinaczkę, w skałach wykuto ścieżki i schody. Spacer jest dość stromy, ale warto. Widok, zarówno klasztorów, jak i okolicy, po prostu zniewala.

Athos (Grecja)

Athos

Na wschodnim cyplu Półwyspu Chaldyckiego znajduje się święta góra Athos, będąca formalnie autonomiczną republiką, w całości zarządzaną przez mnichów zamieszkujących licznie rozsiane tu prawosławne klasztory. Początki życia monastycznego sięgają na Athos zapewne końca VIII stulecia i do dziś blisko dwa tysiące mnichów zamieszkuje miejscowe klasztory, skity i pustelnie. Choć okolica nie stwarza tak trudnych barier topograficznych, jak pionowe ściany Meteorów, to dostać się tu wcale nie jest łatwo, a dla niektórych w ogóle nie będzie to możliwe. Na terenie mniszej republiki świeccy prawosławni przebywać mogą zaledwie trzy dni (z opcją przedłużenia), a wierni wyznań oraz religii innych niż prawosławie zaledwie dobę i to w ograniczonej liczbie osób. Wjechać na teren Athos można tylko od strony morza i tylko po otrzymaniu wizy pobytowej. Uwaga: kobietom wstęp wzbroniony. Zakaz ten obowiązuje od 1060 roku i podobno nawet zwierzęta hodowlane są tu wyłącznie płci męskiej!

Taung Kalat (Mjanma/Birma)

Taung Kalat

Położony na wysokości 737 metrów, na szczycie dawnego komina wulkanicznego buddyjski klasztor Taung Kalat to nie tylko miejsce zamieszkiwane przez mnichów i odwiedzane przez turystów, ale również dom dla 37 natów – czczonych w Birmie duchów opiekuńczych. Klasztor ze swymi złotymi kolumnami góruje nad okolicą, osadzony na czubku masywnej skały o pionowych ścianach. Na szczyt prowadzą strome schody. Warto podjąć wspinaczkę, to jedno z najbardziej surrealistycznych miejsc na świecie.

Wisząca Świątynia (Chiny)

Wisząca Świątynia

Liczący sobie czternaście wieków kompleks świątyń w prowincji Shanxi w Chinach został wykuty w pionowym zboczu jednej ze świętych gór taoizmu. Blisko 40 obiektów świątynnych wyposażono w wystające poza obręb skał drewniane fasady, połączone linami, kładkami i mostkami. To wycieczka tylko dla ludzi o mocnych nerwach. Duchowe bogactwo tego miejsca z pewnością jednak zrekompensuje stres odwiedzającym,cierpiącym na lęk wysokości. Szczególnie warto zwiedzić Pawilon Trzech Religii, gdzie ustawiono obok siebie posągi Konfucjusza, Buddy i Laozi – czyli założycieli trzech wielkich systemów religijnych Azji: konfucjanizmu, buddyzmu oraz taoizmu.

foto: Wikimedia

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

5 Responses

  1. Cud natury! Na Athos męskie osobniki zwierząt rodzą tylko męskie potomstwo! A fe! Sodomia i homoseksualizm! I to się promuje w Polsce?

    1. Fanko miodu ja również nie wierzę w to co czytam… Nie wiem czy się śmiać czy płakać…

  2. Faktycznie magiczne widoki: tylko woda i niebo. Pytanie: jak długo taki widok się nie znudzi?

  3. Klasztor Taung Kalat stoi nie na „szczycie dawnego komina wulkanicznego”, lecz na wierzchołku neku – słupa zastygłej magmy wypełniającej kiedyś komin wulkanu. Komina wulkanu już dawno nie ma – „zjadła” go erozja!
    Ale miejsce w rzeczy samej zjawiskowe!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *