
– Samolot pikował w dół. Mężczyźni płakali, kobiety płakały, dzieci płakały – powiedział jeden z pasażerów lotu z Antalyi w Turcji do Poznania. Samolot Eurolotu (4You Airlines) z polskimi pasażerami na pokładzie miał wczoraj problemy techniczne. Wylądował jednak bezpiecznie.
Według relacji podróżnych, w powietrzu maszyna zaczęła szybko obniżać poziom lotu, a na pokładzie zapanował chaos. Samolot awaryjnie lądował w Burgas w Bułgarii. Stamtąd z wielogodzinnym opóźnieniem pasażerowie, innym samolotem, przylecieli w końcu do Poznania.
Informację o problemach podczas rejsu czarterowego Eurolotu z Antalyi w Turcji do Poznania potwierdziła Karolina Bursa, rzeczniczka operatora.
– W trakcie lotu pojawiła się konieczność sprawdzenia jednego z systemów, odpowiedzialnego m.in. za klimatyzację w kabinie samolotu. Zgodnie ze standardowymi procedurami bezpieczeństwa załoga skierowała samolot do najbliższego portu – tłumaczyła Karolina Bursa. Jak dodała, wszystkim pasażerom natychmiast zapewniono opiekę na lotnisku – wydano napoje i posiłki.
– Na pokładzie maszyny nie pojawił się dym oraz nikomu nie udzielono pomocy medycznej. Karetka czekająca na lotnisku służyła zapewnieniu komfortu pasażerom – dodała Bursa.



