Od hiszpańskiego wybrzeża Costa del Sol aż po francuską Riwierę, plaga meduz zmusza nadbrzeżne miejscowości wypoczynkowe do obrony branży turystycznej poprzez tworzenie osłon i odpieranie intruzów.
Cannes, znajdujące się na Lazurowym Wybrzeżu, stosuje pływającą barierę, mającą zatrzymać mnóstwo meduz, aby uniknąć jak rok temu bolesnego poparzenia tysięcy kąpiących się w Morzu Śródziemnym.
W Hiszpanii zwerbowano sieć wolontariuszy wyposażonych w łodzie mających zapobiegawczo zadziałać przeciwko tym prymitywnym stworzeniom poprzez wydobycie i wyrzucenie ich na głębsze wody.
Francuzi próbują wykorzystać technologię, aby utrzymać meduzy z dala od plaż.
“W ubiegłym roku byliśmy bezbronni wobec tego zagrożenia” powiedział rzecznik burmistrza Cannes, który obawia się, że półprzezroczysta plaga wpłynie na spadek dochodu z turystyki.
Rozmieszczenie pływającej bariery, która przytrzymuje sieć rozciągniętą dwa metry pod powierzchnią wody i oddziela kordonem obszar morza, do którego nie przedostanie się żadna meduza; jest podobna do sieci stosowanej do zatrzymywania rozprzestrzeniających się plam ropy naftowej.
Atakujący plaże Europy Południowej, podobny, chociaż trochę mniej toksyczny gatunek meduz, przybył z wybrzeża Irlandii, gdzie hodowcy łososi od Szkocji aż po Norwegię odnieśli ciężkie straty spowodowane przez tą odmianę.
Niektórzy za śródziemnomorską inwazję meduz obwiniają zmianę klimatu.



