Według listopadowych danych operatora mgła, śnieg i silne wiatry utrudniły podróż około 130 tys. podróżnym.
Gdyby nie zakłócenia atmosferyczne, lotniska cieszyłyby się 2,7-proc. zwyżką liczby pasażerów.
Komunikacja krajowa odnotowała spadek o 3,6 proc. głównie ze względu na zakłócenia atmosferyczne.
Bariery te spowodowane opadami śniegu na lotnisku w Edynburgu oznaczają spadek liczby pasażerów do 3,9 proc., a Southampton odnotowało 3,2 proc. spadku z powodu śniegu pod koniec miesiąca.
Na lotnisku Stansted, liczba ta spadła o 7,6 proc. Colin Matthews, szef wykonawca BAA powiedział: – To był trudny miesiąc dla pasażerów, ale rozumieją oni, że bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu.
Zainwestowaliśmy w przygotowania do zimy i pracowaliśmy przez całą dobę, żeby lotniska działały. Jednakże nie chodzi tylko o odśnieżanie, ale również o lądowania, ceny startu oraz pogodę.
Heathrow i Stansted były otwarte przez cały czas, ale w Europie ze względu na pogodę zamknięcia niektórych portów lotniczych były nieuniknione.
Heathrow odnotowało wzrost liczby pasażerów o 4,3 proc. do 5,24 milionów, to piąty z rzędu miesięczny rekord.
Opracowała: Agnieszka Gozdzik



