W Tatry jesienią

Słoneczna pogoda w ostatnich dniach zachęca do wycieczek po górach. Co prawda temperatury nie są już tak wysokie jak na początku miesiąca, jednak obecnie w szczytowych partiach gór jest tylko nieznacznie zimniej niż u ich podnóża, a nierzadko nawet cieplej.

       Amatorów pieszych wycieczek zachęcamy do odwiedzenia Tatr, a zwłaszcza Czerwonych Wierchów, które o tej porze roku prezentują się szczególnie malowniczo. Ten położony w Tatrach Zachodnich masyw składa się z czterech szczytów o wysokości przekraczającej 2000 m n.p.m. Czerwono-brązowa barwa jego stoków pochodzi od rośliny o nazwie sit skucina, która zmienia swój kolor już we wrześniu. Ponadto w obecnym okresie często zdarzają się bardzo dobre warunki do dalekich obserwacji, co zapewnia zapierające dech w piersi widoki.

       Podróżując jesienią po Tatrach i w ogóle po górach, warto pamiętać o kilku podstawowych zasadach, które pozwolą nam bezpiecznie dotrzeć do celu i wrócić.

–        Zawsze przed wyjściem na szlak należy sprawdzać prognozę pogody – aura w górach jest bardzo kapryśna i potrafi się zmienić w przeciągu godzin, a nawet minut

–        Trzeba także być przygotowanym na wszelkie możliwe warunki pogodowe, posiadać ubrania chroniące od zimna, wiatru i deszczu

–        Trasy wycieczek należy planować tak, aby wrócić do schroniska lub innego punktu wypadowego przed zapadnięciem zmroku, co teraz ma miejsce bardzo wcześnie, oprócz tego warto wyposażyć się w latarki lub czołówki

–        Na wypadek oblodzeń należy być wyposażonym w odpowiedni sprzęt – raki i czekany, a niedoświadczeni wędrowcy w ogóle nie powinni wówczas wychodzić na szlak

–        zawsze należy mieć przy sobie telefon komórkowy z zapisanym numerem ratunkowym GOPR (601 100 300), nigdy nie wiadomo co może nas spotkać w górach, nawet pomimo odpowiedniego przygotowania

        Wędrując po górach, zadbajmy o swój komfort i bezpieczeństwo, aby nic nie zakłóciło nam radości z obcowania z naturą oraz pięknem górskich krajobrazów.

 

Jakub Gabrysiak

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *