Zresztą nie tylko Wizz Air nie chce Modlina. Oprócz węgierskiego przewoźnika, oferującego tanie przeloty, niechętni wobec lotniska w Modlinie są także pasażerowie.
Mimo że 3 lipca lotnisko w Modlinie może po ponadpółrocznej przerwie na remont pasa startowego przyjmować duże samoloty pasażerskie i prowadzi nową kampanię promocyjną, nie wszystkie linie lotnicze chcą tam wrócić. Właśnie Wizz Air, straciwszy zaufanie do lotniska, zapowiedział współpracę z lotniskiem im. Chopina, odstępując od współpracy z modlińskim lotniskiem.
Prezes Wizz Air, Jozsef Varadi, takie stanowisko dodatkowo poparł wynikami przeprowadzonych wśród 4 tys. pasażerów badań. Wynika z nich, iż ponad 70% pasażerów jest zawiedzionych lokalizacją i dostępnością lotniska w Modlinie. Ponadto oszczędności, jakie pasażer poczyni w związku z zakupem tańszego biletu, nie są w stanie zrekompensować kosztów i czasu dotarcia do Modlina. Istnieje więc realne niebezpieczeństwo, że pasażer wybierze inne niż Wizz Air linie, byleby tylko startować i lądować na warszawskim lotnisku. Stąd ostateczna decyzja o pozostaniu Wizz Air na Lotnisku Chopina.
E.M.



