W hotelarstwie obowiązuje żelazna zasada – nazwa obiektu, w którym spędzamy nocleg, musi być standaryzowana. Toteż wybieramy między hotelem, motelem, pensjonatem, kempingiem, schroniskiem czy domem wycieczkowym. Jeśli obiekt z ofertą noclegową pojawia się w formie spieszczonej (np. hotelik) lub z obca brzmiącymi przyrostkami (np. motelux), należy wiedzieć, iż jest to propozycja usługi spoza zatwierdzonego przez marszałka danego województwa rejestru obiektów standaryzowanych.
A przecież klient chciałby wiedzieć – powodując się nazwą i ilością gwiazdek – na co może liczyć. Decydując się na hotel/pensjonat pięcio-, cztero- lub trzygwiazdkowy ma pewność pokoju z łazienką i możliwość regulowania należności kartą płatniczą. Te z największą ilością gwiazdek oferują ponadto duże łóżko (dwuosobowe, 140×200 cm), wygodne umeblowanie, codzienną zmianę pościeli i ręczników, szklanki i wodę mineralną. Dodatkowym atutem cztero- i pięciogwiazdkowego hotelu jest parking strzeżony lub strzeżone miejsce parkingowe.
Kempingi i pola biwakowe podlegają standaryzacji od 1 do 4 gwiazdek. I znowu, te z największą liczbą gwiazdek powinny świadczyć najwyższe usługi: całodobowy dozór, urządzenia sanitarne zlokalizowane tak, by odległość od nich do miejsca noclegu nie była większa niż 100 m a jeden natrysk z ciepłą wodą statystycznie przypada na 50 osób. Na kempingu z jedną gwiazdką nie ma co się spodziewać ciepłej wody bieżącej a ponadto z jednego zimnego natrysku korzysta stu turystów.
Dla schronisk i domów wycieczkowych obowiązuje taryfikator w obrębie przyznanych przez wójta, burmistrza lub prezydenta cyfr rzymskich: I, II lub III. Mimo trójstopniowej skali, placówki te mają niewielki zakres usług, właściwie, z uwagi na taniość noclegu, trzeba liczyć się z samoobsługą.
Czy to hotel pięciogwiazdkowy, czy schronisko I, w każdym obiekcie w widocznym miejscu winien być umieszczony cennik za nocleg i usługi płatne dodatkowo, np. parking, posiłki, spa.
Tymczasem fantazja nazewnicza, a co za tym idzie, ustalania swoich kryteriów, nie opuszcza tych, którzy na własną rękę chcą oferować klientom noclegi. Toteż ulegającym taniości usług w hotelikach, wotelach, otelach i innych tego typu nomenklaturalnie wyszukanych przybytkach warto wiedzieć, że ani wymagania sanitarne, ani przeciwpożarowe nie podlegają tu przyjętym w hotelarstwie standardom. No i obiekty (jak wyżej) działają bez zezwolenia wydawanego przez właściwy organ, bez stosownego zaszeregowania i poza ewidencją.
PS. Niniejsze uwagi tyczą tego, co polskie i europejskie. Turyści wybierający się do krajów spoza UE muszą wiedzieć, iż ilość gwiazdek tu i tam nie jest tożsama, a dodatkowo zamiast gwiazdek spotkać można korony lub litery.
E.M.



