Zapowiada się wyjątkowy weekend w Radomiu – 24 i 25 sierpnia mają być bite podniebne rekordy, ale nie tylko w powietrzu dokonają się cuda. Legendy techniki lotniczej obok najnowocześniejszych śmigłowców będą w zasięgu wzroku i ręki.
Są oczywiście tacy, którzy do Radomia przyjadą wyłącznie z uwagi na widowisko dziejące się na niebie. Każdego dnia widzowie mogą liczyć na 10-godzinny spektakl. Zaprezentują się lotnicy z 21 państw, z czego najbardziej wyczekiwanymi będą precyzyjni z Biało – Czerwonych Iskier, Orlika, Żelaznego, ze szwajcarskiego Patrouille Suisse, chorwackiego Wing of Strorm, fińskiego Midnight Hawks oraz łotewskiego Baltic Bees. Nad lotniskiem przeleci też olbrzym – natowski samolot dozoru radiolokacyjnego dalekiego zasięgu E-3 AWA CS. Z uwagi na swoje rozmiary musi poszybować dalej, bo nie zdołałby usiąść na radomskim lotnisku.
.jpg)
Dla tych, którzy uwielbiają technikę, zapowiada się nie lada gratka. Można będzie zobaczyć – w powietrzu i na ziemi – dwumiejscowy samolot szkoleniowo – treningowy PZL TS-8 Bies z 1975 r, który był pierwszym powojennym samolotem z polskim silnikiem. Będzie Embraer 175, pierwsza publiczna prezentacja śmigłowca SH-2G, śmigłowiec ratowniczy W-3RM „Anakonda”, odrzutowy samolot myśliwski Tornado, który zadebiutował podczas akcji „Pustynna Burza”. W pełnej krasie można też będzie podziwiać Black Hawk – światowego lidera wśród śmigłowców wielozadaniowych.
Swoje stanowiska otworzą znani producenci sprzętu lotniczego oraz m.in.Instytut Badania Wypadków Lotniczych, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, Muzeum Lotnictwa z Krakowa, Fabryki Broni w Radomiu. Pracownicy tych instytucji będą do dyspozycji zwiedzających.
Dla bezpiecznego przebiegu show istotne jest zachowanie widzów. W związku z tym liczne gazetowe i internetowe publikacje sugerują, jak dojechać do Radomia, gdzie zaparkować auto, gdzie zakupić bilet, jak sprawować dozór nad dziećmi, gdzie szukać pomocy medycznej w nagłym wypadku, czego nie należy zabierać na płytę lotniska itp. (czyt. np. Gazeta na Air Show/ „Gazeta Wyborcza”, 20 sierpnia 2013 r.).
E.M.



