Europejskie linie wracają do Chin mimo problemów z rosyjską przestrzenią powietrzną

Lotnisko w Kantonie
Fot. Tianlei Wu / Unsplash

Połączenia lotnicze między Chinami a Europą szybko się odbudowują, mimo że europejscy przewoźnicy nadal muszą omijać rosyjską przestrzeń powietrzną.

Linie lotnicze zwiększają liczbę rejsów, próbując utrzymać pozycję na strategicznym rynku i konkurować z chińskimi przewoźnikami.

Europejskie linie lotnicze intensywnie odbudowują siatkę połączeń do Chin, mimo utrzymujących się ograniczeń związanych z zamknięciem rosyjskiej przestrzeni powietrznej po wybuchu wojny w Ukrainie. Według danych firmy analitycznej OAG liczba bezpośrednich lotów między Chinami a Europą ma wzrosnąć z około 3 tys. w maju do ponad 4,1 tys. połączeń w sierpniu 2026 roku.

Oferta zwiększana jest m.in. przez Air France-KLM, British Airways, Lufthansa, Finnair oraz Turkish Airlines. Powodem jest rosnący popyt na podróże, liberalizacja chińskiej polityki wizowej oraz obawy przed utratą udziałów w rynku na rzecz chińskich przewoźników.

Chińskie linie, takie jak Air China, China Eastern Airlines czy China Southern Airlines, korzystają z możliwości przelotów nad Rosją, dzięki czemu oferują krótsze i tańsze połączenia do Europy. Według branżowych szacunków kontrolują obecnie ponad 80 proc. przepustowości rynku Europa–Chiny.

Dla europejskich przewoźników oznacza to wyższe koszty operacyjne związane z dłuższymi trasami, większym zużyciem paliwa i niższym wykorzystaniem samolotów. Szczególnie mocno problem odczuwa Finnair, którego model biznesowy przez lata opierał się na krótkich trasach polarno-azjatyckich przebiegających nad Rosją.

Znacznie ostrożniej do rynku chińskiego podchodzą przewoźnicy z Ameryki Północnej. United Airlines, Delta Air Lines oraz American Airlines nadal utrzymują ograniczoną siatkę połączeń do Chin. Powodem są napięcia polityczne między USA a Chinami, słabszy popyt biznesowy oraz ograniczenia regulacyjne dotyczące praw przewozowych.

Sytuacja związana z rosyjską przestrzenią powietrzną coraz mocniej wpływa na układ sił w globalnym lotnictwie. Chińscy przewoźnicy zyskują przewagę kosztową i operacyjną, podczas gdy europejskie linie próbują utrzymać obecność na rynku poprzez rozwój nowych strategii tras i inwestycje w bardziej oszczędne samoloty.

Podziel się tą wiadomością ze znajomymi:

Zobacz także:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *