
Opłynięcie kuli ziemskiej jachtem żaglowym
Władysław Wagner – to podróżnik, żeglarz i przede wszystkim pierwszy Polak, który opłynął kulę ziemską jachtem. W swój legendarny rejs wyruszył 8 lipca 1932 roku z Gdyni. Wagnera nie rozpieszczał los w czasie podróży – dużo chorował, cierpiał na brak pieniędzy, opuszczali go kompani, przychodzili nowi oraz przede wszystkim non stop zawodził go jacht, przez co musiał kilkakrotnie go naprawiać oraz wymieniać (podróż rozpoczął na Zjawie I, a zakończył na Zjawie III). Pomimo wszystkich niedogodności, dzięki determinacji i uporowi dopiął swego i 4 lipca 1939 roku dopłynął do angielskiego miasta Great Yarmouth. Po rejsie trwającym 6,5 roku, Wagner okrążył Ziemię, przechodząc tym samym do historii. Do Gdyni już nie wrócił, gdyż toczyły się tam działania wojenne.
Średniowieczna wyprawa do Azji Środkowej
Benedykt Polak był pionierem polskiej podróży. W latach 1245-1247 odbył podróż do Azji Środkowej do Imperium Mongolskiego. Żaden inny Europejczyk nie dotarł przed nim tak daleko. Jego ekspedycja była z pewnością jedną z najważniejszych wypraw średniowiecznych. Niestet,y nie wiedzieć czemu, nie zyskała tak dużej sławy, jak późniejsza podróż Marco Polo do wnętrza Azji. Czemu nasz rodak wyruszył w tak odległą podróż? W pierwszej połowie XIII wieku cała Europa zagrożona była najazdem Mongołów. Papież Innocenty IV postanowił wysłać Jana di Piano Carpiniego i Benedykta Polaka z poselstwem do wodza mongolskiego do Karakorum, prosząc go o pokój. Ekspedycja zakończyła się politycznym fiaskiem, gdyż wielki chan nie przystał na propozycję papieża. Z poznawczego punktu widzenia można mówić jednak o ogromnym sukcesie. Podróżnicy przejechali konno prawie 20 tys. km po nieznanych wówczas krainach.
Odkrycie i zdobycie najwyższego szczytu Australii
To bez wątpienia najbardziej prestiżowe osiągnięcie eksploratorskie polskiego autorstwa. Ojcem tego sukcesu jest Paweł Edmund Strzelecki. W latach 1839–1843 Strzelecki badał Nową Południową Walię (dzisiejsza Australia), która była wówczas mało znanym kontynentem. Niechętnie zapuszczali się tam podróżnicy, gdyż była to kolonia karna. Strzeleckiemu nie przeszkodziło to jednak w dokonaniu wielu pionierskich odkryć, między innymi jako pierwszy zbadał Góry Śnieżne (najwyższe pasmo Wielkich Gór Wododziałowych) i zdobył ich najwyższy szczyt (jest to jednocześnie najwyższy szczyt Australii). Wierzchołek nazwał Górą Kościuszki, gdyż przypominał mu kopiec Kościuszki z Krakowa. Po powrocie do Londynu, Strzelecki został członkiem Królewskiego Towarzystwa Geograficznego (jako pierwszy Polak) oraz nadano mu tytuł doktora honoris causa na Uniwersytecie Oxfordzkim. Jego książka o Australii zyskała uznanie wśród naukowców – pogratulował mu jej sam Karol Darwin. W Australii możemy spotkać między innymi: Pustynię Strzelecki, Góry Strzelecki, Górę Strzelecki, rzekę Strzelecki oraz miasteczko Strzelecki.
Samotne przepłynięcie kajakiem oceanu
Aleksander Doba jest pierwszym człowiekiem na świecie, który samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk – bez niczyjej pomocy, tylko dzięki sile swoich rąk. Doba wyruszył w podróż na początku października 2013 roku ze stolicy Portugalii Lizbony. W kwietniu 2014 roku, po ponad 6 miesiącach podróży, dopłynął do portu Canaveral na Florydzie. Łącznie przepłynął 4500 mil morskich (ok. 8,5 tys. km) – dziennie pokonywał średnio ok. 60 km. Zajęło mu to 141 dni, 19 godzin i 55 minut. Warto dodać, że w momencie podróży Doba miał prawie 70 lat! W 2015 roku, internauci amerykańskiej edycji National Geographic wybrali Aleksandra Dobę podróżnikiem roku. Słynna wyprawa Doby była tak naprawdę jego drugim przepłynięciem Oceanu Atlantyckiego. Za pierwszym razem pokonał on jednak znacznie krótszy dystans. Wystartował z kontynentu afrykańskiego (Dakar, Senegal), a podróż zakończył w Ameryce Południowej w brazylijskim mieście Acarau.
Pierwsze zimowe wejście na najwyższy szczyt Ziemi
Autorami tego przełomowego wyczynu są Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy. Polska wyprawa pod kierownictwem Andrzeja Zawady dokonała rewolucji w dziejach światowego himalaizmu. Po raz pierwszy w historii człowiek stanął zimą na ośmiotysięcznym szczycie i to od razu na najwyższym – Mount Evereście (8848 m n.p.m.). Do tej pory uważano, że jest to niemożliwe. Wyprawa z 1980 roku była wyprawą oblężniczą, trwającą dwa miesiące. Uczestniczyło w niej ponad 20 osób. Co ciekawe, Krzysztof Wielicki dostał się na nią z listy rezerwowej. Jak się jednak okazało na miejscu, Wielicki był najmocniejszy i nawet okulary spawalnicze (nie miał profesjonalnych gogli) nie przeszkodziły mu w zdobyciu szczytu. W celu potwierdzenia wyczynu, Leszek Cichy zniósł ze szczytu list, który zostawił tam Ray Genet – ostatni zdobywca Everestu z sezonu letniego ‘79. Osiągnięcie to zapoczątkowało polską dominację w himalaizmie zimowym. Krzysztof Wielicki został jednym z najwybitniejszych himalaistów w historii (jako piąta osoba na świecie zdobył Koronę Himalajów), a Leszek Cichy został pierwszym Polakiem, który zdobył Koronę Ziemi (najwyższe szczyty kontynentów).
BONUS – Odkrycie źródeł Amazonki
Jest to z pewnością jedno z najważniejszych, jak nie najważniejsze osiągnięcie eksploracyjne dokonane przez Polaka. Jednoznaczne wskazanie odkrywcy źródeł Amazonki jest jednak kłopotliwe, dlatego umieszczone zostało tylko w bonusie. Na pewno jego autorem jest Polak, ale który? Za odkrywcę uważa się wielkiego polskiego eksploratora Jacka Pałkiewicza. To on zorganizował w 1996 roku wyprawę naukową, w której uczestniczyli peruwiańscy, rosyjscy i włoscy geografowie i hydrologowie. Jego odkrycie zostało zatwierdzone przez Peruwiańskie Towarzystwo Naukowe. Nie byłoby w tym nic powątpiewającego, gdyby nie fakt, że Piotr Chmieliński 11 lat wcześniej dotarł do źródeł Amazonki – dokonał przecież słynnego spływu kajakowego od źródeł Amazonki, aż do ujścia w Atlantyku. Wyprawa Pałkiewicza wskazała ten sam strumień co Chmieliński, jako źródła Amazonki. Między wielkimi odkrywcami wybuchł spór, który trwa już ponad 20 lat. Nas jednak najbardziej powinien cieszyć fakt, że źródła najdłuższej rzeki świata zostały odkryte przez Polaka (geografowie cały czas debatują nad tym, czy najdłuższą rzeką świata jest Amazonka, czy Nil).
Przemysław Rychter / www.szwendamsie.pl
foto: Flickr/alexey05



